Dziennik Gazeta Prawana logo

Stopy w rękach sądu

1 lipca 2018

Wyrok w sprawie Skrzypek kontra Winiecki zmieni politykę pieniężną

Czy Jan Winiecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, jest winien pomówienia Sławomira Skrzypka, nieżyjącego prezesa NBP? Rozstrzygnie się 13 lutego, bo na ten dzień Sąd Okręgowy w Poznaniu wyznaczył termin rozpatrzenia apelacji w tej sprawie.

Pozew wniósł w 2008 r. Sławomir Skrzypek i sąd pierwszej instancji uznał, że Jan Winiecki w felietonie prasowym pomówił szefa banku centralnego. Kwestionował w nim kompetencje Skrzypka: zarzucał mu nieznajomość języków i "wydębienie dyplomu psim swędem". Wyrok został uchylony przez sąd okręgowy - z przyczyn formalnych nakazał on ponowne rozpoznanie sprawy. Kolejny wyrok znów okazał się niekorzystny dla Winieckiego. Jeśli tym razem sąd okręgowy podzieli zdanie niższej instancji, to po uprawomocnieniu się wyroku, zgodnie z ustawą o NBP, Winiecki nie będzie mógł pełnić funkcji członka RPP.

Ustawa stwierdza, że organy uprawnione do powołania członka rady odwołują go w ściśle określonych przypadkach, m.in. skazania prawomocnym wyrokiem sądu. Powinno to nastąpić w ciągu trzech miesięcy.

- Jeśli senatorowie nie podejmą takiej uchwały, wówczas wygaśnięcie mandatu powinien stwierdzić marszałek izby wyższej - mówi dr Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Niezależnie od tego, kiedy to się stanie, przewodniczący rady nie powinien dopuszczać skazanego członka RPP do wykonywania czynności, bo na mocy wyroku sądu utracił zdolność działania.

Do tej pory wygaszanie mandatów skazanych osób pełniących funkcje publiczne dotyczyło raczej wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast. Jan Winiecki byłby pierwszym odwołanym członkiem organu o takiej randze, jak Rada Polityki Pieniężnej. Byłby to nie tylko ciekawy przypadek dla konstytucjonalistów, ale też decyzja o poważnych konsekwencjach gospodarczych. Ekonomiści oceniają Winieckiego jako jastrzębia, zwolennika restrykcyjnej polityki pieniężnej, blokującego obniżki stóp procentowych NBP, od których zależy, ile kosztują klientów indywidualnych i firmy pożyczki udzielane przez banki w złotych. Jego odejście z RPP może oznaczać zmianę układu głosów i wsparcie dla gołębiej frakcji, chcącej zdecydowanie obniżać koszty kredytu.

Piotr Szymaniak

Łukasz Wilkowicz

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.