Złodziej wyłudza dane, a my płacimy
Prowadzę niedużą działalność gospodarczą. Wciąż dostaję różne propozycje na skrzynkę e-mailową - a to optymalizacja kosztów ZUS, a to zaproszenie do bazy danych przedsiębiorców. Kusi mnie oczywiście obniżenie kosztów i napływ nowych klientów, ale czy to możliwe? Czy faktycznie te propozycje są uczciwe - pyta pan Bogdan.
Wolny rynek, swobodny przepływ informacji, ludzi i kapitału niestety czasem rodzi patologie. Poruszanie się w gąszczu ofert, korzystanie z promocji i okazji, propozycji optymalizacji kosztów może przysporzyć więcej szkód niż rzekomych oszczędności. Złapanie się w pułapkę oszustów może wiązać się ze spotkaniem z CBŚ, policją skarbową i prokuratorem.
Jednym ze sposobów na nieuczciwy zarobek jest rozsyłanie fałszywych faktur lub listów przewodnich z załączonym drukiem przelewu. Na takie oszustwo mogą się złapać zarówno przedsiębiorca, jak i osoba prywatna. Złodzieje podszywają się choćby pod operatorów telekomunikacyjnych i rozsyłają faktury z fałszywym numerem konta. E-maile mają w tytule np. rozliczenie za ostatni miesiąc lub aktualizacja oferty. Płatność nie jest wysoka, zazwyczaj to 60-90 zł, co ma uśpić naszą czujność i nakłonić jak najwięcej osób do szybkiego przelewu bez zbytniej podejrzliwości. Inną fałszywką jest rozsyłanie informacji z nieistniejących urzędów (na przykład rejestr osób prowadzących działalność gospodarczą w Warszawie lub krajowy rejestr przedsiębiorców transportowych). List wygląda poważnie i profesjonalnie, towarzyszy mu oczywiście druk polecenia przelewu.
W dodatku otwierając załączniki z takich podejrzanych kont e-mailowych, narażamy się na atak wirusów, trojanów, które przy kolejnych przelewach w bankowości internetowej będą podpowiadać systemowi numer konta złodzieja i nieświadomie możemy go cyklicznie wspomagać finansowo.
Firma na słupa to już prawdziwa legenda. Złodzieje są coraz bardziej wyrafinowani, a ich metody coraz trudniejsze do wykrycia. Słupem można zostać także nieświadomie. Złodziej zaprosi nas np. do współpracy lub rekrutacji na atrakcyjne stanowisko. Warunkiem będzie przelew na drobną kwotę, która ma pokryć wstępne koszty biurowe. Ten przelew może jednak posłużyć do założenia konta w innym banku na rzecz złodzieja. Niektóre banki mają w swojej ofercie możliwość zdalnego założenia konta jedynie na podstawie polecenia przelewu z innego banku. Nieświadomie założymy więc konto, do którego dostęp będzie miał złodziej, a my firmujemy je swoimi danymi. Na podstępnie zdobyte dokumenty lub dane można wyłudzić kredyt w banku, założyć konto bankowe, a potem używać go przy naciąganiu np. klientów serwisów aukcyjnych i do prania brudnych pieniędzy. Po wyciągnięciu złożonej kwoty złodziej znika, nie ma do niego żadnego kontaktu, a jedynymi danymi, jakimi dysponuje policja lub komornik, będą właśnie dane słupa. Czeka go więc żmudne i kosztowne udowodnianie, że nie jest przestępcą (patrz opinia eksperta z Ministerstwa Finansów).
Ostatnio zapanowała moda na optymalizację kosztów ubezpieczenia społecznego, czyli szukanie kraju, w którym można opłacać tańsze składki, niż wymaga tego polski ZUS. Wielu właścicieli jednoosobowych firm decyduje się na rejestrację działalności gospodarczej np. w Wielkiej Brytanii. Powstały nawet firmy, które specjalizują się w pośrednictwie takiego fikcyjnego przeniesienia siedziby firmy. Niby wszystko w ramach Unii Europejskiej, niby wygląda rozsądnie, ale niestety może się skończyć sporymi kłopotami. Choroba lub nieszczęśliwy wypadek na terenie Polski oznaczają konieczność dodatkowego ubezpieczenia. Świadczenie, jakie można uzyskać od zagranicznego zakładu ubezpieczeniowego, może nie wystarczyć na jakąkolwiek pomoc w polskiej służbie zdrowia, w wielu krajach występują bowiem różne opcje ochrony. W dodatku wyrejestrowując się z ZUS, możemy zostać poproszeni o udokumentowanie faktycznych przenosin działalności gospodarczej do innego kraju. Czyli urzędnik może wymagać przedstawienia faktur, umowy wynajmu lokalu, kontraktów z klientami. W przeciwnym razie zostaniemy oskarżeni o czynność pozorną. W dodatku uciekając z opłatami na ubezpieczenie społeczne na przykład na Słowację, Litwę albo właśnie do Wielkiej Brytanii i deklarując tam prowadzenie działalności gospodarczej, będziemy zobowiązani do rozliczenia się przed zagranicznym urzędem skarbowym. A to oznacza koszty obsługi księgowej. Z zaoszczędzonych kilkuset złotych miesięcznie, w kieszeni przedsiębiorcy może nie zostać ani złotówka. A w dodatku tak wypracowana emerytura, zależna od wielkości składek, będzie naprawdę minimalna.
@RY1@i02/2014/226/i02.2014.226.007000200.803.jpg@RY2@
SHUTTERSTOCK
Danuta Pawłowska
Podstawa prawna
Art. 297, art. 299 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88 poz. 553). Art. 199a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749).
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2014/226/i02.2014.226.007000200.804.jpg@RY2@
Wiesława Dróżdż Ministerstwo Finansów
Dane Ministerstwa Finansów wskazują na występowanie licznych przypadków oszustw w podatku VAT (noszących znamiona zorganizowanej przestępczości gospodarczej), między innymi z udziałem podmiotów zarejestrowanych w urzędzie skarbowym i składających deklaracje w podatku VAT, ale w rzeczywistości niepłacących podatku. Podmioty te popularnie nazywane są słupami lub znikającymi podatnikami. Są one często wykorzystywane w oszustwach karuzelowych w handlu wewnątrzwspólnotowym. W procederze tym bierze zwykle udział grupa kilku lub kilkunastu firm funkcjonujących jako ogniwa podatkowej karuzeli, zawierających pozorne transakcje i umiejscowionych zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej. W uproszczeniu wygląda to tak, że firma w kraju nabywa towar z innego państwa UE i natychmiast sprzedaje go innej firmie, nie deklarując VAT, podczas gdy nabywca towaru korzysta z prawa do odliczenia VAT naliczonego zawartego w fakturach zakupu. Następnie towar odsprzedawany jest do kolejnej firmy. Ostatecznie towar oferowany jest na rynku krajowym w cenie niższej od rynkowej lub ponownie wywożony jest do innego kraju unijnego. Na tym etapie sprzedający wykorzystuje zerową stawkę VAT, która obowiązuje w wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów i występuje do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT, który faktycznie nie został zapłacony. Podmioty, które nie wpłaciły należnego VAT, często znikają, nim zostaną podjęte działania zapobiegawcze.
Równie częstym oszustwem podatkowym jest wprowadzanie do obrotu prawnego fikcyjnych faktur, tj. faktur nieodzwierciedlających faktycznych zdarzeń gospodarczych. Podmioty wystawiające fikcyjne faktury nie wpłacają do urzędu skarbowego należnego VAT i podatku dochodowego, podczas gdy kontrahent, dla którego faktura została wystawiona, odlicza podatek naliczony z ww. faktury, a także zwiększa koszty prowadzonej działalności gospodarczej.
Tacy oszuści podatkowi nie mogą czuć się jednak bezkarni i muszą liczyć się zarówno z konsekwencjami finansowymi, jak i karnymi swoich przestępczych czynów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu