Pudrowanie rewolucji
Cezary Grabarczyk powiedział już "a" - zakończył współpracę z Michałem Królikowskim. Liczę, że powie także "b" i wycofa się z wielkiej reformy procedury karnej, przygotowanej przez odchodzącego wiceministra. Najwyższa pora, by przyznać, że kontradyktoryjny proces karny pasuje do obyczajów w naszym wymiarze sprawiedliwości jak pięść do nosa. Prokurator generalny, z którym nowy minister zakopuje właśnie topór wojenny, kontestuje te zmiany od samego początku. Wymagałyby bowiem od prokuratury ogromnego wysiłku. Posłowie wyczuwają te nastroje i - piszemy dziś o tym w Gazecie Prawnej - przywracają sądom taki poziom aktywności w procesie, do jakiego są przyzwyczajone od dziesięcioleci. Wszystkim chodzi o to, by było tak, jak jest: prokurator przysypia, bo i tak nie zna sprawy. Sąd nie udaje, że jest bezstronny, lecz morduje się, żeby znaleźć dowody, które proces popchną naprzód. Podsądny zaś ma niemal pewność, że zostanie skazany, bo w 98 przypadkach na 100 sądowi udaje się uratować akt oskarżenia.
Tylko - błagam - powiedzmy to wprost, póki jest jeszcze czas. Nie pudrujmy wielkiej rewolucji po to, by była jak najbardziej podobna do ancien regime’u.
@RY1@i02/2014/190/i02.2014.190.00000020a.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka z-ca szefa Gazety Prawnej
Barbara Kasprzycka
z-ca szefa Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu