Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Trzy razy dożywocie

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nie było żadnych okoliczności łagodzących, ale obrońcy nie wykluczają apelacji

Dziennik Zachodni nr 128, 4 czerwca 2002 r.

Za brutalne zabójstwo trzech kasjerek i strażnika w Kredyt Banku Sąd Okręgowy w Warszawie wymierzył wczoraj trzy dożywocia. Sędziowie nie mieli wątpliwości, że żadnemu z zabójców nie należy się nadzwyczajne złagodzenie kary.

Taki jest finał sądowy sprawy zbrodni z 3 marca 2001 r., gdy w warszawskiej filii Kredyt Banku zastrzelono trzy kasjerki i strażnika. Skradziono ok. 104 tys. zł w różnych walutach. Jeszcze podczas śledztwa ujawniono, że mordercy zabijali swoje ofiary pojedynczo, a pozostałym kazali się temu przyglądać. Tę okoliczność oraz chęć zysku charakteryzujące sprawców i precyzyjny plan napadu z podziałem ról sąd uznał za motywację zasługującą na szczególne potępienie, mającą wpływ na wysokość orzeczonych kar.

Niemal trzy tygodnie trwało odczytywanie wyroku wraz z ustnym uzasadnieniem. Sąd nie miał wątpliwości, że całej trójce zabójców należy się dożywocie. Zróżnicował jednak progi okresów, po których będą oni mogli starać się w sądzie penitencjarnym o zgodę na warunkowe przedterminowe zwolnienie.

Grzegorz Szelest, który zastrzelił strażnika i trzy kasjerki, będzie mógł starać się o zwolnienie po 40 latach więzienia, Krzysztof Matusik - ochroniarz z banku, który wszystko wymyślił i zaplanował, a potem zamienił się na dyżury z zamordowanym następnie strażnikiem bankowym, będzie mógł się starać o zwolnienie po 35 latach. Sąd nie nakładał żadnych ograniczeń wobec skazanego na dożywocie Marka Rafalika, który kupił broń do napadu, potem stał na czatach, a na końcu pomagał w duszeniu jednej z ofiar. Wniosek o przedterminowe zwolnienie będzie on mógł złożyć do sądu, z mocy prawa, po 25 latach odsiedzianego wyroku.

Narzeczona Rafalika Kamila Maniecka dostała 6 lat za utrudnianie śledztwa i paserstwo. Jej ojciec Andrzej otrzymał 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za przechowywanie dewiz zrabowanych podczas napadu. Sąd nie ukarał dziewczyny za niepowiadomienie o zbrodni - uznał bowiem, że obawiała się odpowiedzialności za swoje czyny, a ponadto z Rafalikiem stanowili rzeczywisty konkubinat, co nakazuje sądowi traktować tę kobietę inaczej niż osoby postronne.

Sąd nie uwzględnił żądania prokuratora, by skazani na dożywocie mieli możliwość ubiegania się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie z reszty kary dopiero po 50 latach. Uznał jednak, że złagodzenie kary nie należy się żadnemu z zabójców i wszyscy zasługują na dożywocie. "Winę za śmierć ponoszą wszyscy jednakowo" - zaznaczył sąd. Wyznaczając niższe progi ubiegania się o zwolnienie, sąd miał na uwadze ogólną zasadę prawa, według której "sprawca powinien mieć możliwość warunkowego zwolnienia". Sąd zastrzegł, że nie oznacza to, iż po 40, 35 czy 25 latach zabójcy wyjdą na wolność - oceni to sąd penitencjarny, biorąc pod uwagę postępy w resocjalizacji i ogólną postawę skazanych.

Obrońcy w mowach końcowych prosili sąd o kary łagodniejsze niż 50 lat bezwzględnego więzienia.

Rodziny ofiar unikały odpowiedzi na pytanie dziennikarzy, czy są usatysfakcjonowane wyrokiem. - Żaden wyrok dziecka mi nie zwróci - mówił reporterom ojciec jednej z kasjerek Stanisław Młynarski.

Obrona nie wyklucza apelacji. Wyrok nie jest prawomocny.

***

Na dożywocie skazał wczoraj wrocławski sąd okręgowy dwóch sprawców brutalnego zabójstwa 17-latka - Zygmunta S. i Sławomira J. Dwoje ich wspólników ukarano wieloletnim więzieniem.

Daniel J. został skazany na 15 lat więzienia za współudział w zabójstwie, a Wioletta K. - na 5 lat - za utrudnianie śledztwa i nakłanianie oprawców do spalenia zwłok ofiary.

Do ragedii doszło w styczniu ubiegłego roku we Wrocławiu. Trzech mężczyzn zwabiło 17-letniego Łukasza, znajomego jednego z nich, do mieszkania w centrum miasta. Tu bili swą ofiarę, dusili i katowali. Zwłoki przewieźli wózkiem pod wiadukt nad torami i tam podpalili, aby zatrzeć ślady zbrodni.

W trakcie procesu nie udało się ustalić jednoznacznie motywu zbrodni.

Wyrok jest nieprawomocny.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.