Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm za większymi prawami dla poważnych przestępców

30 czerwca 2018

Prawa człowieka

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Polska źle traktuje niebezpiecznych osadzonych. Na rozpatrzenie czeka kilkadziesiąt spraw tego dotyczących. Chodzi o to, że często dodatkowym restrykcjom podlegają więźniowie, co do których zachowania w zakładzie karnym nie ma zastrzeżeń. Tak było chociażby w sprawach Piechowicz przeciwko Polsce (sygn. akt 20071/07) czy Horych przeciwko Polsce (sygn. akt 13621/08).

Trybunał oceniając te sprawy uznał, że Polska zbyt często nadaje status więźnia niebezpiecznego i zbyt długo stosuje środki ostrożności z nim związane. Zaznaczono też, że robimy to w sposób rutynowy, bez zwracania uwagi na rzeczywiste zachowanie osadzonych. To zaś można kwalifikować jako nieludzkie i poniżające traktowanie w rozumieniu art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jeśli zaś jedną z dolegliwości jest ograniczenie liczby widzeń z rodziną, można mówić także o naruszeniu art. 8 mówiącego o poszanowaniu życia prywatnego i rodzinnego.

Dla przykładu w sprawie Piechowicz przeciwko Polsce ustalono, że więzień przez prawie trzy lata przebywał w izolatce na oddziale podwyższonego bezpieczeństwa. Codziennie był wielokrotnie kontrolowany, a po zakładzie poruszał się w kajdankach zespolonych, mając skute i ręce, i nogi. Zdaniem trybunału nie było do tego podstaw: osadzony bowiem nie stwarzał problemów podczas odbywania kary, a skazany był co prawda za poważne przestępstwa (handel narkotykami, pranie brudnych pieniędzy), ale żadne z nich nie było związane z używaniem przemocy.

Posłowie koalicji rządowej przekonywali na ostatnim posiedzeniu Sejmu, że najwyższy czas zacząć respektować prawa człowieka także wobec więźniów skazywanych za poważne przestępstwa. W tym celu, zgodnie z wolą posłów, w kodeksie karnym wykonawczym znajdzie się m.in. art. 88b par. 3 stanowiący, że na wniosek skazanego lub jego obrońcy - nie częściej jednak niż raz na trzy miesiące - komisja penitencjarna wskazuje przyczyny uzasadniające kwalifikację skazanego jako stwarzającego poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu. W praktyce ma to zagwarantować, że na bieżąco oceniane będzie zachowanie więźniów i restrykcje obejmą wyłącznie tych naprawdę niebezpiecznych.

W ustawie jednak - wbrew głosom niektórych ekspertów - pozostawiono otwarty katalog przestępstw, których sprawcy mogą być objęci dodatkowymi restrykcjami. Zdaniem posła PO Witolda Pahla wpisuje się to w orzecznictwo ETPC, w którym podkreśla się, że przy ograniczaniu praw należy bazować na rzeczywistych przesłankach, nie zaś na kwestiach formalnych.

Część posłów jednak nowelizację k.k.w. uznaje za zamach na uczciwych obywateli i krok w kierunku wzrostu przestępczości.

- Zakład karny to nie jest sanatorium ani letnisko. Musimy pamiętać o tym, że kara musi być odpowiednio dolegliwa, musi stanowić sprawiedliwą odpłatę - grzmiał z sejmowej mównicy poseł PiS Stanisław Pięta.

Teraz nad ustawą pracują senatorowie.

Więzień przez prawie trzy lata przebywał w izolatce na oddziale podwyższonego bezpieczeństwa

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Ustawa przyjęta przez Sejm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.