Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Fałszerstwo nieświadome

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie podkręcania statystyk w toruńskich prokuraturach

Chodzi o dwie jednostki rejonowe w Toruniu: Centrum-Zachód oraz Toruń-Wschód (V Ds.23/25). Sprawa jest dość niecodzienna, bo po przeciwnej stronie mamy również prokuratorów, którzy złożyli zawiadomienie. Formalnie zrobił to prokuratorski związek zawodowy. Był jednak wyłącznie forpocztą oskarżycieli z toruńskich jednostek, którzy mieli dość presji statystycznej. Związkowcy złożyli już zażalenie na odmowę.

Brak dowodów

Jak gdańska okręgówka uzasadnia swoją decyzję?

Zgodnie z art. 303 k.p.k. śledztwo wszczyna się, jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.

- Przeprowadzone postępowanie sprawdzające nie dostarczyło podstaw do stwierdzenia uzasadnionego podejrzenia świadomego i celowego fałszowania wyników statystycznych w prokuraturach rejonowych w Toruniu oraz celowego i świadomego poświadczania nieprawdy w dokumentach - informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Przypomnijmy: w zawiadomieniu związkowcy alarmowali, że w toruńskich jednostkach miał ponoć obowiązywać nieformalny odgórny nakaz masowego odmawiania wszczęcia postępowań wobec alimenciarzy. Potem zmieniono strategię. Nie rejestrowano takich spraw w repertorium Ds, czyli karnym, ale dekretowano w spisie Ko pod pretekstem przeprowadzenia dodatkowych czynności sprawdzających. Wszystko po to, aby na jakiś czas zaniżać liczbę wpływających spraw i nie wykazywać postępowań w oficjalnych statystykach. Łączono także pod jedną sygnaturą sprawy, które nie miały ze sobą związku. Powtarzającą się praktyką w okresach maj - czerwiec i listopad - grudzień w latach 2011-2014 miało być także wstrzymywanie rejestracji spraw i wpisywanie ich dopiero na nowy okres sprawozdawczy.

- W decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa jest jeden pozytyw. Prowadzący postępowanie sprawdzające uznał, że doszło do poświadczenia nieprawdy w systemach ewidencyjnych prokuratury. Znamiona przedmiotowe przestępstwa zostały wobec tego wyczerpane - tłumaczy Marek Zieliński, prokurator ze Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.

Jak podkreśla, gdańska prokuratura uznała jednak jednocześnie, że nie posiada dowodów na to, że fałszowanie statystyki było działaniem świadomym. - Nie posiada ich, bo nie zostały przeprowadzone w tym zakresie dowody, choć wachlarz możliwości jest w tej sprawie duży - dodaje prokurator Zieliński.

Ponoć wszystko zrzucono na karb nieumyślnej błędnej interpretacji przepisów o stosowaniu urządzeń ewidencyjnych w sekretariacie prokuratury czy nieprawidłowego stosowania przepisów o łączeniu postępowań.

Odmawiając wszczęcia postępowania, gdańska okręgówka powołała się na art. 17 par. 1 pkt 1 k.p.k., czyli brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. - To ewidentna dla każdego prokuratora obraza przepisów k.p.k. Nie można odmówić wszczęcia śledztwa, gdy brak jest danych uzasadniających dostatecznie podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. W tym celu należałoby bowiem wszcząć śledztwo, czego się przecież odmawia! - komentuje Marek Zieliński.

Gdański obiektywizm

Związek złożył zażalenie. - Wskazuje w nim, że analizowano jedynie okres czterech miesięcy 2014 r., podczas gdy zawiadomienie dotyczyło lat 2011-2015. Do tego ocena została dokonana nie w oparciu o wynik czynności prowadzonych przez prokuratora, ale o wyniki lustracji przeprowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Toruniu. Tymczasem to właśnie ta jednostka nadrzędna miała naciskać na poprawę statystyk, a więc była sędzią we własnej sprawie - mówi prokurator Mateusz Wolny ze związku.

Kontrowersje budzi też fakt powierzenia sprawy jednostkom gdańskim, które są w bliskim kontakcie z jednostkami toruńskimi. - Gdańskiej prokuraturze apelacyjnej pozostawiono decyzję o ewentualnym skierowaniu wniosku do PG o przekazanie zawiadomienia innemu okręgowi apelacyjnemu, jeśli uzna, że tego wymaga dobro postępowania - tłumaczy Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej.

@RY1@i02/2015/088/i02.2015.088.18300010a.802.jpg@RY2@

Cele prokuratury w 2015r. według planu prokuratora generalnego

Ewa Ivanova

 ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.