Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Minister mniej kategoryczny w sprawie wejścia w życie reformy k.p.k.

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Procedura karna

Już 1 lipca rzeczywistość procesowa w sprawach karnych ma się totalnie zmienić. Rewolucja obejmie nie tylko etap pierwszej instancji, lecz także fazę odwoławczą, kasacyjną i wznowieniową. Nie brak jednak głosów, że za wcześnie na takie zmiany. Nikt nie jest na nie gotowy, bo czekająca na wejście w życie nowelizacja kodeksu postępowania karnego (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247) została w międzyczasie gruntownie znowelizowana. O stanie przygotowań rozmawiali wczoraj uczestnicy konferencji "Postępowanie odwoławcze, kasacyjne i wznowieniowe w nowym modelu procesu karnego". Zorganizował ją Sąd Najwyższy we współpracy z Prokuraturą Generalną.

- Nigdy nie jest za późno na refleksję - mówiła prof. Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, adresując swe słowa do rządu i parlamentu.

- Jeżeli będzie źle i ta reforma zostanie wprowadzona za wcześnie, to krytyczne oceny będą padać pod adresem sądów - dodawała. Bo to im będzie się zarzucać opieszałość i przewlekłość.

O tym, że jesteśmy w szczególnym momencie zmian, przekonywał Andrzej Seremet, prokurator generalny.

- Już niejako za progiem zetkniemy się z tą nowelą. Ale do końca nie mamy pewności, że rzeczywiście data 1 lipca to jest ta, o której powinniśmy myśleć - mówił.

- O tym, że nie jest to tylko moja indywidualna refleksja, świadczą także rozmowy z ministrem Grabarczykiem, który w ostatnich tygodniach nie jest już taki kategoryczny co do momentu, od którego powinna wejść w życie nowa ustawa. Ziarno niepewności zasiał chyba sędzia Zabłocki swoją publiczną wypowiedzią - dodał Seremet.

Chodzi o relacjonowane przez DGP słowa sędziego SN Stanisława Zabłockiego, który podczas III Krakowskiego Forum Karnistycznego opowiedział się za przesunięciem wejścia w życie reformy. A to dlatego, że czekając na wejście w życie, została ponownie w wielu miejscach zmodyfikowana. W efekcie vacatio legis tych zmian wyniesie zaledwie ok. trzech miesięcy.

- Ważniejszy od sukcesu politycznego jest sukces tej reformy - przekonywał sędzia Zabłocki.

I zdania nie zmienił.

- Około 50 proc. przepisów nowelizacji z 2013 r. zostało znowelizowanych w zakresie postępowania odwoławczego przepisami tegorocznej lutowej nowelizacji. A obie muszą wejść w życie równocześnie - mówił wczoraj sędzia Zabłocki.

Jak wyliczał prokurator generalny, w wielkiej nowelizacji wprowadzono 20 zmian dotyczących procedury odwoławczej. Teraz, w lutowej nowelizacji, zmodyfikowano dziewięć z nich, a więc prawie połowę. Dodatkowy problem to ten, że w wielu aspektach zmiany opierają się na idealistycznych założeniach.

- Niejednoznaczność oceny niektórych rozwiązań dotyczy nawet najistotniejszych elementów, na których opierać się będzie nowy model postępowania odwoławczego - wskazywał Andrzej Seremet.

Ewa Ivanova

 ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.