Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Nie ma przyzwolenia na publiczne picie w noc sylwestrową

15 stycznia 2015
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Noworoczną imprezę spędzałem na rynku niewielkiego miasteczka - opowiada pan Marek. - Mimo mrozu na scenie grał zespół, trochę osób go słuchało, ktoś tańczył. Dopiero tuż przed północą rynek się zaludnił. Przyszło wielu ludzi, prawie każdy miał w ręce jakąś butelczynę i popijano przeważnie z gwinta, a to szampana, a to piwo, a to nawet wódkę. Straży miejskiej i policji było wszędzie mnóstwo, nikt nie reagował na picie, było jednak spokojnie. My mieliśmy wino i szklaneczki. Postawiłem je na murku, nalałem do szklanek. I wtedy podszedł do mnie miejski strażnik i poprosił grzecznie, bym schował butelkę, bo nie wolno pić alkoholu na rynku. Wydawało mi się, że w tę jedną noc zakaz nie obowiązuje - zastanawia się nasz czytelnik

Obowiązuje. Noc sylwestrowa, jeśli trzymać się literalnie przepisów, nie różni się niczym od każdej innej nocy. A zatem spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (dokładniej: na ulicach, placach i w parkach, chyba że są to specjalnie wyznaczone miejsca do jego spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów) jest zakazane i stanowi wykroczenie. Wykroczeniem jest również spożywanie alkoholu podczas imprez masowych. Tak stanowi ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Dodatkowo rada gminy może, w drodze uchwały, wprowadzić zakaz spożywania alkoholu w innych miejscach, czasowo lub na stałe. Nie może natomiast oficjalnie przyzwolić na picie. Praktyką jednak jest, że rzeczywiście służby porządkowe przymykają oko na spożywanie niewielkich ilości alkoholu podczas zabawy sylwestrowej, pod warunkiem że nie jest to picie ostentacyjne i spożywający alkohol nie zakłócają spokoju. Jednak przyzwolenia prawnego na to nie ma.

Zarówno picie, jak i zamiar spożywania, czyli przebywanie w miejscu publicznym z otwartą butelką, rozstawienie szklanek, jako wykroczenia podlegają karze. Mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym wynosi 100 zł i jest określony w taryfikatorze mandatów. Kara za zamiar picia wyszczególniona w nim nie jest. A zatem dotyczy jej ogólny zapis o mandatach i według kodeksu wykroczeń wynosić może od 20 do nawet 500 zł, przy czym kara za zamiar nie powinna przekraczać kary za czyn popełniony.

Uwaga! Jeżeli mandatu nie przyjmiemy (mamy do tego prawo), sprawa zostanie przekazana do sądu. Jeśli przyjmiemy, mamy obowiązek opłacić go w ciągu siedmiu dni.

Małgorzata Raczkowska

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 14, art. 431 pkt 1-2 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2012 r. poz. 1356). Art. 11 ustawy z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2013 r. poz. 482).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.