Kontratyp samoobrony narodu
Po burzliwych wydarzeniach, w parlamencie w piątek 16 grudnia, protestujący zablokowali na kilka godzin wyjazd z Sejmu, krzyczeli w kierunku niektórych posłów: "Judasz", "Zero", "Będziesz siedział", doszło też do przepychanek z policją. Incydenty są badane pod kątem uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa - poinformowało 19 grudnia MSWiA. Minister Mariusz Błaszczak podkreślał, że policja będzie stanowczo reagować na przejawy chuligaństwa i prowokacje, których celem jest destabilizacja polskiej demokracji. W komunikacie nie sprecyzowano, o jakie przestępstwa czy prowokacje chodzi, nie uzasadniono też, na czym polega owa "destabilizacja demokracji". Może się wydawać, że niektóre zachowania uczestników demonstracji zrealizowały znamiona wykroczeń czy występków godzących w porządek publiczny i wolność innych osób. Udział w nielegalnym zgromadzeniu (art. 50 i art. 53 par. 3 pkt 3 kodeksu wykroczeń), okazywanie lekceważenia konstytucyjnym organom RP (art. 49 k.w.), zakłócanie ciszy nocnej (art. 51 par. 1 lub 2 k.w.), znieważenie posła (art. 216 par. 1 kodeksu karnego) czy naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego (art. 222 par. 1 k.k.) - oto przykłady czynów zabronionych, z jakimi możemy mieć do czynienia w omawianej sprawie. Problem jest jednak nieco bardziej złożony.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.