Dziennik Gazeta Prawana logo

Rejestr pedofilów: nie ma miejsca na eksperymenty

30 czerwca 2018

DAWID KORCZYŃSKI Jeżeli ujawnienie danych uznamy za środek represyjny - a nie mam wątpliwości, że takim jest - to zastosowanie go do sprawców już prawomocnie osądzonych będzie stanowiło naruszenie zakazu karania dwa razy za ten sam czyn

Niedługo pod obrady Sejmu trafi projekt ustawy mającej wprowadzić rejestr pedofilów. Składać ma się z dwóch części: publicznej (gdzie będą widnieć dane o sprawcach gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz o skazanych za przestępstwa na tle seksualnym w warunkach recydywy) i tej dostępnej tylko dla niektórych podmiotów (placówki wychowawcze itp.). Czy to potrzebne?

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.