Rejestr pedofilów: nie ma miejsca na eksperymenty
DAWID KORCZYŃSKI Jeżeli ujawnienie danych uznamy za środek represyjny - a nie mam wątpliwości, że takim jest - to zastosowanie go do sprawców już prawomocnie osądzonych będzie stanowiło naruszenie zakazu karania dwa razy za ten sam czyn
Niedługo pod obrady Sejmu trafi projekt ustawy mającej wprowadzić rejestr pedofilów. Składać ma się z dwóch części: publicznej (gdzie będą widnieć dane o sprawcach gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz o skazanych za przestępstwa na tle seksualnym w warunkach recydywy) i tej dostępnej tylko dla niektórych podmiotów (placówki wychowawcze itp.). Czy to potrzebne?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.