Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawda ekranu

26 czerwca 2018

"Dwunastu gniewnych ludzi" jak w filmie czy "dwunastu tępych ćwoków", jak pisał Boy-Żeleński? Jacy będą ewentualni ławnicy w naszych sądach?

Profesorowie prawa rzymskiego lubią myśleć, że korzenie rozpowszechnionych w krajach anglosaskich sądów przysięgłych sięgają antycznego Rzymu. W istocie, w okresie republiki i wczesnego cesarstwa istniały kilkudziesięcioosobowe trybunały posiadające pewną właściwość w sprawach karnych. Nazywano je "wieczystymi komisjami" (quaestiones perpetuae). Prawda jest jednak taka, że początek ławom przysięgłych w ich obecnym kształcie dały zwyczaje germańskich szczepów usadowionych na gruzach Imperium Romanum. W Anglii przed podbojem normańskim anglo-saksońskie prawo przyznawało komisjom, których członków wybierano spośród lokalnej społeczności, prawo do prowadzenia śledztw w sprawach karnych, a następnie osądzenia i ukarania sprawcy. Normanowie nic nie zmienili w tym zakresie. Już pod rządami Henryka II (1133-1189) instytucja trybunałów przysięgłych uznawana była na Wyspach za urządzenie pradawne.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.