Podniesienie ręki na konduktora ma być surowiej karane. Będzie on funkcjonariuszem publicznym
Posłowie rządzącej większości – przy poparciu Ministerstwa Infrastruktury – nie tylko zaakceptowali opozycyjny pomysł przyznania kierowcom, maszynistom i motorniczym ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego, lecz także chcą rozszerzenia tego uprawnienia na członków załóg konduktorskich.
Projekt zmian w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym zgłosili przedstawiciele Lewicy. – Ataki, już nie tylko werbalne, lecz także fizyczne na kierowców, motorniczych i maszynistów elektrycznych zespołów trakcyjnych, zdarzają się coraz częściej. W sytuacji gdy zachęcamy obywateli do korzystania z publicznego transportu zbiorowego wydaje się celowe, by właściwie chronić pracowników wykonujących tego rodzaju misję publiczną na rzecz obywateli – mówił podczas wtorkowego posiedzenia komisji infrastruktury poseł Marek Rutka.
Stąd propozycja dodania do ustawy art. 49a. Zakłada on, że osoba wykonująca przewóz osób w publicznym transporcie zbiorowym „podczas kierowania środkami transportu i w związku z kierowaniem nimi” korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego na zasadach określonych w kodeksie karnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.