Za zabawy z prawem płacą oskarżeni. Czasem słono
Czy to możliwe, by człowiek dowiedział się o wyroku dopiero z wezwania do zakładu karnego? Okazuje się, że tak. Co gorsza, jest to zgodne z przepisami. Przynajmniej polskimi
Przez lata kodeks postępowania karnego zapewniał stronom prawo do bycia poinformowanym o terminach rozpraw. Takim gwarantem był art. 117 k.p.k., który stanowił, iż osobę uprawnioną zawiadamia się o dacie i miejscu czynności procesowej, a brak dowodu zawiadomienia jest przeszkodą do przeprowadzenia tej czynności. Wyjątkiem od tej reguły był art. 402 k.p.k., który mówił o tym, że gdy wszystkie strony lub świadkowie są obecni na rozprawie, to sąd zarządzając przerwę, może wyznaczyć nowy termin bez konieczności doręczania zawiadomień pisemnych. Byłaby to zbędna papierologia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.