Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Profesjonalna pilna pomoc dla niepełnosprawnych psychicznie

27 czerwca 2018

Każdy podejrzewany musi mieć prawo do obrońcy od samego początku postępowania karnego. Zwłaszcza jeśli jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. Wskazuje tak rzecznik praw obywatelskich, który po raz kolejny zwrócił się do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o podjęcie stosownych prac legislacyjnych.

Adam Bodnar w swym wystąpieniu przypomina o sprawie Tomasza Komendy.

"Przyznał się do winy tylko raz - podczas przesłuchania na policji. Nigdy więcej nie powtórzył tych słów. Tłumaczył potem, że przyznał się, bo został dotkliwie pobity. Gdyby miał od początku adwokata, nie mogłoby do tego dojść" - uzasadnia RPO.

Polskie przepisy formalnie zapewniają dostęp do adwokata, lecz często w praktyce jest on iluzoryczny. Dlaczego? Tłumaczył to na naszych łamach kilka dni temu adwokat Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Przykładowo nawet gdy zatrzymany prosi o skontaktowanie go z obrońcą, często słyszy odpowiedź policjantów, że musi podać numer telefonu. Bo żaden przepis nie zobowiązuje funkcjonariusza do pomocy. Śledczy często w ogóle nie informują o możliwości skorzystania ze wsparcia obrońcy, a niekiedy wręcz do tego zniechęcają. Zdarzają się przypadki wmawiania osobom niepełnosprawnym, że to one popełniły czyn zabroniony. Niektórzy naprawdę zaczynają w to wierzyć.

Na potrzebę zapewnienia dostępu do obrońcy od pierwszego przesłuchania wielokrotnie zwracał uwagę Europejski Trybunał Praw Człowieka. Rodzimi politycy póki co pozostają głusi na te wskazania.

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

@PatrykSlowik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.