Transparentna prokuratura. Przynajmniej na papierze
21 osobistych instrukcji wydali Zbigniew Ziobro i jego zastępcy podległym śledczym od początku obowiązywania reformy prokuratury. Ale nie oznacza to, że nieformalnych nacisków w ogóle nie ma
Jednym z najczęstszych zarzutów wobec obowiązującego od 4 marca 2016 r. prawa o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177) był ten, że nowe przepisy zalegalizują bezpośrednią ingerencję w śledztwa przez szefów, w efekcie czego niezależność szeregowych śledczych stanie się fikcją. A ponieważ szef prokuratury jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości, pojawiły się obawy, że już drogą oficjalną naciski polityczne będą płynąć z samej góry.
Taka możliwość powstała za sprawą art. 7, który pozwala przełożonym wydawać polecenia dotyczące czynności procesowych (w poprzedniej ustawie było to wprost zakazane). Instrukcje mogą więc dotyczyć wszystkich kwestii: kogo przesłuchać, komu postawić zarzuty, które postępowanie umorzyć czy od jakiego wyroku złożyć odwołanie. W zamyśle chodziło o skorygowanie błędnej decyzji referenta. - Ważne, aby odbywało się to w sposób transparentny, aby była procedura odwoławcza, by prokurator mógł sprzeciwić się poleceniu przełożonego. I to wszystko w nowej ustawie jest zagwarantowane - mówił dwa lata temu w wywiadzie dla DGP prokurator krajowy Bogdan Święczkowski.
Rzeczywiście, zgodnie z przepisami polecenie musi być sporządzone na piśmie, a zainteresowany prokurator może zażądać uzasadnienia. Jeśli nie zgadzałby się z wydanym mu nakazem, ma prawo domagać się jego zmiany lub wyłączenia od wykonania czynności albo w ogóle wykluczenia ze sprawy. Czy tak się stanie, zdecyduje jednak ten sam przełożony, który wydał polecenie.
Niepełne statystyki
Zapytaliśmy Prokuraturę Krajową o to, jak często i w jakich sprawach jej kierownictwo wykorzystywało art. 7 przez prawie dwa lata, od kiedy weszła w życie reforma. W oficjalnej odpowiedzi usłyszeliśmy, że jest to niewykonalne. - PK nie prowadzi rejestru poleceń dotyczących treści czynności procesowych wydanych na podstawie art. 7 prawa o prokuraturze - twierdzi Ewa Bialik z PK.
Okazuje się jednak, że to nieprawda. Informacja o liczbie poleceń wydanych bezpośrednio przez PG, I zastępcę PG - prokuratora krajowego i pozostałych zastępców PG (obecnie jest ich aż siedmiu) znalazła się bowiem w odpowiedzi na interpelację grupy posłów PO, udzielonej przez samego Święczkowskiego. Wynika z niej, że od początku marca 2016 r. było 21 takich instrukcji: trzy osobiście wydał Ziobro, dwie - prokurator krajowy, a 16 - zastępcy PG. W 15 przypadkach zostało sporządzone uzasadnienie.
Czy oznacza to, że obawy o ręcznym sterowaniu śledztwami i naciskach kierownictwa prokuratury na podległych prokuratorów się nie zmaterializowały? Zdaniem szeregowych śledczych sytuacja wcale nie przedstawia się tak różowo. - Polecenie służbowe zmierza do poprawienia konkretnego błędu dostrzeżonego przez prokuratora przełożonego. Jest to bezpieczne, bo zwykle nie budzi merytorycznych kontrowersji. I jestem pewien, że te 21 poleceń dotyczy takich właśnie przypadków - mówi prokurator z jednostki okręgowej.
Publiczne deklaracje
Skala pozaprotokolarnych interwencji jest nie do oszacowania. Wystarczy jednak przejrzeć listę spraw, w których Ziobro sam deklarował, że wyda polecenie swoim podwładnym, aby zobaczyć, że ich liczba nie zgadza się z oficjalnymi statystykami. Tylko w 2017 r. PG nakazywał m.in. wszczęcie śledztwa w sprawie zaniedbań byłych prokuratorów z Pucka, którzy umorzyli sprawę polskiego Fritzla; wznowienie postępowania w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej, złożenie zażalenia na decyzję sądu o umieszczeniu w zakładzie psychiatrycznym kierowcy, który taranował przechodniów na deptaku w Sopocie czy wniesienie apelacji od wyroku skazującego sprawców zgwałcenia tłumaczki z Elbląga. Media donosiły też np., że to Ziobro polecił poznańskiej jednostce wycofanie wniosku o utajnienie rozprawy dotyczącej śmierci Ewy Tylman. Były też interwencje w politycznie drażliwych sprawach, jak nakazanie prokuraturze w Poznaniu złożenie apelacji od wyroku dotyczącego niepełnych informacji w oświadczeniu majątkowym prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (mimo że wcześniej sami śledczy wnioskowali do sądu o warunkowe umorzenie postępowania).
Zdaniem środowiska prokuratorskiego oficjalne polecenia służbowe są też rzadkością na niższych szczeblach. - Problemem nie jest zwracanie uwagi referentowi na jakieś konkretne okoliczności mające wpływ na podejmowanie przez niego decyzji, tylko czynienie tego nieformalnie, w kuluarowych rozmowach, w zaciszu gabinetu i co najważniejsze - bez podpisu - podkreśla inny prokurator ze szczebla okręgowego.
Omijać nadal można
Jak wynika z danych z regionu lubelskiego, białostockiego i poznańskiego, zebranych przez Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, na razie nie odnotowano tam ani jednego takiego przypadku. Szef organizacji Jacek Skała (obecnie na delegacji w PK) przekonuje, że choć art. 7 można dziś omijać, to takie samo ryzyko istniało za starej ustawy.
- Tak jak dziś można to było robić poprzez odbieranie referentom spraw, przenoszenie ich do innych jednostek. Przykładem była choćby sprawa pozwolenia na broń Cezarego Grabarczyka - mówi prok. Skała (prokuratorowi, który chciał postawić zarzuty ministrowi, odebrano śledztwo i przekazano innemu referentowi, a ten szybko umorzył sprawę - red.). Według prok. Skały dzięki art. 7 referent, który dostaje od szefa nieformalną instrukcję, może przynajmniej domagać się jej udokumentowania.
- Znany jest przypadek prokuratora, który zażądał na piśmie polecenia sporządzenia trzech środków odwoławczych. Sąd ich potem nie uwzględnił. Wyszło zatem na to, że prokurator miał rację, a w aktach jest ślad bezzasadności polecenia przełożonego - tłumaczy szef związkowców, dodając, że szef jednostki powinien w tym przypadku ponieść konsekwencje przewidziane w prawie o prokuraturze (np. w formie wytknięcia uchybienia).
@RY1@i02/2018/015/i02.2018.015.18300070b.101(c).jpg@RY2@
Niezależni, ale...
Emilia Świętochowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu