Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Nawet mając rację, trzeba uważać, jak się czyni z niej użytek

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

W ostatnim czasie wstrząsnęło opinią publiczną makabryczne zabójstwo 10-letniej dziewczynki w Mrowinach. W tego typu przypadkach trudno o dystans. Emocje są czymś naturalnym. Także te negatywne w stosunku do sprawcy. Zapewne wielu towarzyszył gniew, wściekłość, a także potrzeba zemsty. Indywidualne uczucia wymagają indywidualnego podejścia. Właśnie dlatego sposób reagowania na takie zdarzenia ma charakter zinstytucjonalizowany. To organy publiczne są zobowiązane i uprawnione do podejmowania określonych czynności wobec domniemanego sprawcy, a także udzielania pomocy ofiarom. Działają na podstawie prawa i w oparciu o sformalizowane procedury. To instrumenty minimalizujące ryzyko popełnienia błędów, których niejednokrotnie nie sposób później naprawić. Słusznie wskazuje się, że realizujące publiczne ius puniendi organy państwa muszą być wolne od emocji. Nie oznacza to, że od emocji wolni są ludzie. Choć trzeba je zrozumieć, pozostawiając sposób radzenia sobie z nimi tym, którym towarzyszą, nie zawsze należy podzielać.

Wypowiedzi zamieszczane w mediach i publicznie dostępnych komunikatorach wskazują, że zatrzymanie domniemanego sprawcy z użyciem zespolonych kajdanek i przeprowadzenie półnagiego do samochodu policyjnego wywołało różnorodne reakcje. Od satysfakcji, po oburzenie. Społeczną debatę i wyrazy dezaprobaty połączone z kwestionowaniem kompetencji do pełnienia publicznych funkcji wywołało też odnoszące się do sposobu zatrzymania oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 19 czerwca 2019 r., opublikowane na stronie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W oświadczeniu KMPT wskazano: „Sposób zatrzymania i doprowadzenia zatrzymanego na czynności procesowe był nieproporcjonalny do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia celu samej czynności. Wątpliwości budzi samo użycie grupy realizacyjnej w stosunku do 22-latka – osoby, która nie działała w ramach zorganizowanego związku lub grupy przestępczej lub związku o charakterze zbrojnym. Użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa”.

Ten fragment oświadczenia w tempie błyskawicy obiegł środki masowego przekazu i stał się podstawą zmasowanej krytyki. Krytyki propagandowej, opartej na przeinaczonej warstwie informacyjnej, nawiązującej do sfery prywatnej RPO, a być może i w tej sferze zakorzenionej, nierzetelnej i w niegodny sposób sugerującej, że RPO powinien empatię wykazywać w stosunku do rodziny ofiary, nie zaś wobec sprawcy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.