Sąd Najwyższy uchyla drzwi Gostynina
Nie można prewencyjnie zamknąć niebezpiecznego przestępcy, który już odsiedział karę, dopóki sąd nie wyda na to prawomocnej zgody. A na taką czasem trzeba czekać miesiącami
Taki wniosek płynie z wczorajszej uchwały Sądu Najwyższego dotyczącej lex Trynkiewicz, czyli ustawy o sprawcach z zaburzeniami psychicznymi, których za kratami nie dało się zresocjalizować i wciąż – po odsiedzeniu kary – stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób. Jej przepisy dają dyrektorowi zakładu karnego możliwość złożenia wniosku o osadzenie w specjalnym ośrodku w Gostyninie niebezpiecznego przestępcy po to, by nie dopuścić do kolejnej zbrodni. Zanim jednak sąd wyrazi na to zgodę, może minąć dużo czasu. Dlatego sądy bardzo często na czas trwania badań i procedur odwoławczych prewencyjnie umieszczają sprawców w gostynińskim zakładzie, mimo że teoretycznie nadal nie wiadomo, czy faktycznie kwalifikują się oni do statusu szczególnie groźnego przestępcy. – Zdarzają się przypadki, że bez prawomocnego orzeczenia przebywają tam nawet dwa lata – mówi Barbara Błońska z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.