Dane o uczniach i nauczycielach wciąż z lukami
Edukacja
Działanie nowego systemu informacji oświatowej wciąż wzbudza kontrowersje. Zastrzeżenia do jego funkcjonowania ma rzecznik praw obywatelskich, mimo że przepisy w tym zakresie były już nowelizowane. W efekcie system może być zablokowany.
Od kwietnia informacje o osobach uczących się w szkołach i tam pracujących będą zamieszczane w nowym systemie informacji oświatowej (SIO). Do końca marca dyrektorzy szkół muszą je zebrać, a do 9 kwietnia przekazać do centralnej bazy. Taki obowiązek nakłada na nich ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o systemie informacji oświatowej (Dz.U. nr 139, poz. 814 z późn. zm.). Przepisy w tym zakresie były już raz nowelizowane w lipcu 2012 r. W efekcie do bazy danych SIO nie będą przekazywane dane powiązane z imieniem i nazwiskiem oraz numerem PESEL ucznia oraz te dotyczące udzielanej mu pomocy psychologiczno-pedagogicznej. W bazie będą gromadzone wyłącznie informacje o liczbie osób objętych takim wsparciem. Rzecznik praw obywatelskich (RPO) uważa jednak, że zmiana przepisów w tym zakresie nie zamyka problemu ze stosowaniem nowego SIO.
Wskazuje, że katalog danych dotyczących jednostki, które mają być przetwarzane i przez wiele lat przechowywane w bazie, jest zbyt szeroki. Co więcej, nie powinny one być zbierane przez rząd. Zgodnie bowiem z art. 51 ust. 2 konstytucji władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. W ocenie RPO naruszenie konstytucyjnego prawa do ochrony danych osobowych można upatrywać nie tyle więc w samym nałożeniu obowiązku, ile w jego granicach, które wykraczających poza ramy wyznaczone przez ustawę zasadniczą.
Podobne obawy wyrażają stowarzyszenia zajmujące się ochroną danych osobowych.
- Zbieranie na centralnym poziomie szczegółowych informacji o blisko sześciu milionach uczniów i nauczycieli jest naruszeniem prawa do prywatności - uważa Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon.
Ponadto RPO dodaje, że zgodnie z orzecznictwem trybunału zbieranie danych powinno być dokonywane tylko w sytuacjach niezbędnych, a nie gdy jest to wygodne lub użyteczne dla władzy. Tak orzekł TK w wyroku z 20 listopada 2002 r. (sygn. akt K 41/02).
RPO domaga się od ministra edukacji odpowiedzi, czy zamierza przeanalizować ponownie przepisy nowej ustawy o SIO i poddać je kolejnym zmianom.
- Na razie nie planujemy takich działań. Jesteśmy w trakcie analizy wystąpienia RPO - informuje Bożena Skomorowska z biura prasowego MEN.
Podkreśla, że odpowiedź będzie gotowa dopiero pod koniec marca.
W efekcie jeśli resort zbagatelizuje problem ochrony danych osobowych uczniów i nauczycieli, RPO będzie zmuszony zwrócić się do sędziów TK o ostateczne rozstrzygnięcie.
Tym bardziej że jego wątpliwości podziela również generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Ważne
W centralnej bazie SIO będzie można sprawdzić m.in. PESEL, imię i nazwisko ucznia, jego ścieżkę edukacji, rodzaj oddziału, do którego uczęszczał (np. specjalny), a także czy uzyskał promocję do kolejnej klasy
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu