Anonimowo w sieci? Niekoniecznie
Czy dostawca internetu, którego wiąże przecież tajemnica telekomunikacyjna, jest uprawniony do odmowy przedstawienia danych osobowych abonenta usługi w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, jeżeli to właśnie treści prezentowane za pośrednictwem internetu mogą stanowić podstawę tego naruszenia? Z tym pytaniem zmierzy się dziś Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 78/19). A odpowiedzią ma być uchwała. Sprawa jest istotna, gdyż dotyczy zderzenia dwóch wartości: prawa do sądu i prawa do prywatności.
Stanowisko w niej zajął już rzecznik praw obywatelskich. Uważa on, że ujawnienie tajemnicy telekomunikacyjnej w postaci danych osobowych abonenta na potrzeby procesu o ochronę dóbr osobistych powinno być dopuszczalne ‒ o ile to właśnie treści z internetu były podstawą naruszenia. W przeciwnym razie ‒ wskazuje RPO ‒ obywatel byłby pozbawiony konstytucyjnego prawa do sądu oraz do ochrony swojej prywatności.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.