Iluzoryczne korzyści z regulowania Facebooka
Resort sprawiedliwości obstaje przy pomyśle stworzenia nowego organu – Rady Wolności Słowa
Autorzy ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych deklarują, że zapewni ona użytkownikom największych platform „rzeczywistą ochronę prawną” wobec informacji „rażąco szkodliwych i niebezpiecznych” oraz w razie „arbitralnego utrudnienia dostępu”. Przepisy mają dotyczyć serwisów z co najmniej milionem zarejestrowanych osób. Twórcy projektu przekują, że obecnie działania platform są nieprzejrzyste i brak nad nimi kontroli.
– Poprzez tę ustawę państwo wkracza w rolę moderatora debaty publicznej, która toczy się w mediach społecznościowych – uważa Krzysztof Izdebski, prawnik zajmujący się wpływem technologii na demokrację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.