Prawo internetu i ochrony danych
Lęk podstawą do zadośćuczynienia
Wykradzenie danych osobowych nie oznacza automatycznie, że były one niewystarczająco chronione – uznał Trybunał Sprawiedliwości UE. To dobra wiadomość dla firm takich jak ALAB, które padły ofiarą cyberprzestępców. Zła jest taka, że jeśli administratorowi można przypisać odpowiedzialność za np. niewłaściwe zabezpieczenia, to już same obawy związane z przejęciem danych wystarczą, by żądać od niego zadośćuczynienia. Przy roszczeniach setek tysięcy osób konsekwencje mogą być dużo dotkliwsze od najsurowszych kar finansowych. © ℗ B6
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.