Urzędy nagminnie nagrywają petentów. W ocenie UODO nie zawsze legalnie
Jednostki samorządu terytorialnego robią to bardzo chętnie i jeszcze się tym chwalą, tymczasem w większości przypadków nie mają do tego podstaw – uważa organ nadzoru. Ale czy jego radykalne podejście jest uzasadnione? Eksperci nie są aż tak kategoryczni
Ostrołęka, Gliwice, Łomianki, Tarnobrzeg, Pawłowice, Katowice – co łączy te gminy i miasta? Urzędy tych JST należą do coraz szerszej rzeszy tych instytucji, które nagrywają rozmowy telefoniczne z interesantami. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) zainteresował się w końcu sprawą i wydał stanowisko na temat praktyki.
„W większości przypadków nie ma podstaw, by urzędy nagrywały rozmowy telefoniczne z interesantami. Dlatego powinny one jak najszybciej przeprowadzić kompleksową analizę swoich praktyk” – czytamy w stanowisku organu ochrony danych, które zamieszczono w Biuletynie UODO nr 11/11/2023 (to specjalny biuletyn, który UODO rozsyła do inspektorów ochrony danych osobowych). Stanowisko to pochodzi z odpowiedzi na pytanie jednego z inspektorów ochrony danych osobowych, który miał wątpliwości do praktyki nagrywania wszystkich rozmów, jakie kierowano do urzędu. Artykuł omawiający stanowisko opatrzono nagłówkiem „UODO sygnalizuje”. [stanowisko UODO]
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.