Bruksela może zniszczyć system zabezpieczeń w internecie
Unijne urzędy mają decydować, które strony internetowe są bezpieczne. Przy okazji mogą tworzyć furtki dla inwigilacji internautów
Wysiłki, by naprawić internet, mogą zmienić się w koszmar – alarmują przedstawiciele branży cyfrowej. Na środę zaplanowano zakończenie trialogów, czyli negocjacji między Parlamentem Europejskim, Komisją i Radą, dotyczących rozporządzenia eIDas 2.0. To dokument, którego pierwotna wersja miała pomóc w usuwaniu granic cyfrowych pomiędzy krajami Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Jego celem było z jednej strony zapewnienie bezpieczeństwa systemów cyfrowych, a z drugiej – ochrona prywatności użytkowników internetu. Rozporządzenie zostało przyjęte prawie dekadę temu – w lipcu 2014 r., dlatego Komisja Europejska zdecydowała się zaproponować jego unowocześnienie. Nowy dokument opublikowano w czerwcu 2021 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.