Serwis nie musi sprawdzać (wszystkich) wpisów internautów
Portal nie odpowiada za pomówienia zamieszczone na nim przez użytkowników do chwili, gdy o nich się nie dowie. Wyjątkiem są treści na pierwszy rzut oka łamiące prawo
Z jednej strony przepisy wprost zwalniają administratorów portali od odpowiedzialności za treści zamieszczane przez internautów, o ile nie wiedzą o ich bezprawnym charakterze, z drugiej jednak orzecznictwo Sądu Najwyższego wyraźnie wskazuje, że czasem powinni oni sami reagować na wpisy i nie zawsze mogą się tłumaczyć niewiedzą. Wszystko zależy od treści zamieszczanych komentarzy i tego, na ile oczywiste jest ewentualne naruszenie dóbr osobistych.
W wyroku, którego uzasadnienie właśnie opublikowano, Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał rozstrzygnięcie oddalające pozew ginekologa przeciwko jednemu z większych portali kobiecych. Jedna z jego użytkowniczek opisała lekarza jako niekompetentnego, twierdząc m.in., że postawił diagnozę, nie przeprowadzając badania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.