Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Nie chodzi o uchwalenie prawa w jedną noc

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Dariusz Standerski: Wolałbym mówić o pomysłach i wizjach, ale kiedy tutaj przyszedłem, okazało się, że nie ma tu nawet żadnego zespołu, który byłby za to odpowiedzialny

Od 17 lutego w pełni obowiązuje akt o usługach cyfrowych (DSA). Jaka jest dla przeciętnego użytkownika internetu korzyść z tej regulacji?

dariusz-standerski-sekretarz-stanu-w-ministerstwie-cyfryzacji-38098569.jpg
Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji

DSA ma bardzo duży potencjał, ale jestem realistą – na pewno nic się nie zmieni z dnia na dzień. Nie sądzę, że nagle 15 mln internautów i internautek zacznie codziennie skarżyć decyzje usługodawców. Ale wiążę nadzieje z systemem odpowiedzialności. Jak posypią się pierwsze maksymalne kary, to usługodawcy uchylający się od stosowania przepisów pomyślą: „aha, to może bardziej się postarajmy”. Wiążę też nadzieje z tym, że Urząd Komunikacji Elektronicznej i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będą się rozwijać jako urzędy internetowe. Dziś mówimy o DSA, ale w perspektywie mamy AI Act i inne unijne regulacje przestrzeni internetowej. Uważam więc, że jest to droga do budowania większej kultury w internecie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.