Czego (nie) oczekujemy od NSA
Analiza serii orzeczeń, które ostatnio wydał Naczelny Sąd Administracyjny, może prowadzić do wielu – niestety odmiennych – interpretacji. Tymczasem stanowisko NSA powinno być jasnym i jednoznacznym sygnałem dla organów i pozostałych stron postępowań, zwiększając przewidywalność prawa.
Spostrzeżenia oprzemy na przykładzie sprawy prowadzonej z urzędu przez prezesa UODO ws. wycieku danych osobowych z portalu Moneyman.pl. Po tym zdarzeniu w 2020 r. organ nałożył ponad milion złotych kary na spółkę ID Finance Poland (administratora danych). Do naruszenia doszło po stronie wyspecjalizowanego podmiotu przetwarzającego spoza UE, którego pracownik w wyniku błędu nie włączył zabezpieczeń na serwerze.
Decyzja prezesa UODO została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z 5 października 2021 r. (sygn. akt II SA/Wa 528/21) uchylił nałożoną karę. WSA uznał, że organ nadzorczy błędnie przypisał odpowiedzialność administratorowi, nie uwzględniając, że bezpośrednią przyczyną naruszenia był błąd procesora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.