Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Koniec powszechnej inwigilacji?

19 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Fundacja Panoptykon zamierza zmusić polskie władze, by zmieniły zasady dostępu służb do bilingów i danych lokalizacyjnych. Obecne są niezgodne z europejskim prawem

Funkcjonariusze 10 polskich służb mają nieskrępowany dostęp do informacji o tym, z kim rozmawiamy przez telefon i z jakiego miejsca się łączymy. To niezgodne z prawem europejskim, co wielokrotnie potwierdzał TSUE, a ostatnio również ETPC. Choć na tę niezgodność zwracali kilkukrotnie uwagę ministrowie ds. Unii Europejskiej, polskie rządy różnych opcji politycznych od lat udają, że nie ma problemu. Teraz może się to zmienić: aktywiści wspierani przez fundację Panoptykon złożyli właśnie do czterech wiodących telekomów wnioski o usunięcie swych danych. Spodziewają się odmowy i tego, że sprawa skończy się przed sądem administracyjnym, który chcą nakłonić do skierowania pytań prejudycjalnych do TSUE. Wyroku TSUE rząd nie mógłby już zignorować.

– Chcemy zmusić polskie władze do reakcji i przynajmniej próby ucywilizowania zasad inwigilacji. Bo co do tego, że są one niezgodne z przepisami unijnymi, nie ma żadnych wątpliwości – mówi Wojciech Klicki, prawnik Panoptykonu, który jest jedną z osób żądających usunięcia swych danych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.