Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasze ruchy sieciowe należą do policji

2 lipca 2018

Nowelizacja ustawy o policji wprowadza pojęcie dostępu do "danych internetowych". Jak ostrzegają eksperci, dla dostawców usług będą to dodatkowe koszty, a wymiar sprawiedliwości niech się szykuje na bałagan

Zmiana to kilka słów. W art. 20c pojawia się dopisek: "Policja może uzyskiwać´ dane (...) zwane dalej »danymi internetowymi« - oraz może je przetwarzać´ bez wiedzy i zgody osoby, której dotyczą". Ale te kilka wyrazów może mieć całkiem spore skutki. - Jest odwołanie do danych internetowych i do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (UŚUDE), a to oznacza, że wszyscy świadczący bezpośrednio, ale i pośrednio usługi internetowe mają podlegać temu prawu - tłumaczy jeden z członków Rady ds. Cyfryzacji Państwa. - Wydawcy i właściciele portali internetowych, sprzedawcy internetowi, portale aukcyjne, portale wideo, administratorzy portali społecznościowych czy randkowych - będą mieli obowiązek udostępniania informacji o swoich użytkownikach. Nie wiadomo, na jakich zasadach, tego w nowelizacji nie dookreślono - mówi nasz rozmówca.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.