Wydawcom prasy trudno bronić swoich praw wobec wyszukiwarek internetowych
Wydawcy prasowi walczą o zachowanie wysokiego poziomu dziennikarstwa, co w czasach rozwoju technologii, w tym nowych sposobów zapoznawania się z treściami przez użytkowników, stawia przed nimi nowe wyzwania. Duży problem sprawiło branży powstanie serwisów agregujących materiały prasowe, takich jak np. Google News. Duża część użytkowników po zapoznaniu się z podstawowymi informacjami zawartymi na takiej platformie (w technologii linkowania ze strony wydawcy, zatem nie wkraczało to w prawa autorskie) nie była już zainteresowana poszerzaniem wiedzy i nie wchodziła na stronę wydawcy. Jak wiadomo, ruch na stronach internetowych, ze względu na równocześnie wyświetlane reklamy, jest jednym z podstawowych źródeł dochodu wielu serwisów. Wydawcy zauważyli zatem wyraźny spadek przychodów z tego powodu.
Dlatego prawodawca UE zdecydował się w 2019 r. wprowadzić nowe prawo (prawo wydawców prasy – prawo pokrewne), uchwalając dyrektywę DSM 2019/790. Jej celem było wsparcie finansowe wydawców, którzy mieli otrzymać dodatkowe wynagrodzenie od dużych platform z tytułu licencjonowania tych praw. Rozwiązanie to implementowano w polskich przepisach pod koniec 2024 r.
Zmierzch linkowania
Jeszcze prawo wydawców prasy nie zadomowiło się na dobre w polskim porządku prawnym (jak również w europejskim), a już wydaje się, że jest regulacją przestarzałą i w praktyce niedługo, jeśli już nawet nie w tym momencie, pozbawioną znaczenia gospodarczego. Tym razem winnym jest dynamiczny rozwój technologii AI, którego nowe przepisy nie uwzględniają. Rozwiązania opierające się na AI pozwalają bowiem obejść te regulacje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.