Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Świadek incognito wchodzi do firm

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Doniosłeś o nieprawidłowościach w pracy? Pracodawcy chcą utajnić twoje dane

Przedsiębiorcy domagają się od rządu wprowadzenia przepisów chroniących dane pracowników, którzy zdecydują się zeznawać w sądzie na niekorzyść kolegów i swoich przełożonych. Oficjalne pismo w tej sprawie Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" wysłała do Generalnego Inspektora Danych Osobowych (GIODO), ministerstw pracy, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

Pracodawcy chcą, aby rząd uporządkował obecne przepisy, które się wykluczają. Apelują też o objęcie świadków firmowych przestępstw statusem tzw. świadka anonimowego (incognito) podczas rozpraw. Treść ich zeznać ma być jawna, ale dane osobowe dostępne tylko dla sądu.

Obecnie zbieranie przez firmy informacji o sprawcach nadużyć lub o nieetycznych zachowaniach narażających je na straty czy utratę dobrego imienia ogranicza ustawa o ochronie danych osobowych.

Według niej pracodawca, który dowiedział się o nadużyciach pracownika, musi bezzwłocznie poinformować go, skąd wie o jego nagannym działaniu i jakie środki powziął, aby je udokumentować. Tymczasem z kodeksu pracy wynika, że osoba spełniająca ten obowiązek łamie prawo, gdyż ujawniając tego typu informacje, działa na niekorzyść firmy. - Pracownik, który w imieniu pracodawcy informuje np. podwładnego o zbieraniu przeciw niemu danych, łamie tajemnicę przedsiębiorstwa - tłumaczy Sławomir Ciupa z Kancelarii Prawnej Ciupa Figat i Wspólnicy.

Firmy mają też problem z nakłonieniem pracowników do występowania w sądach. Ci boją się bowiem reakcji środowiska. Zdaniem Sylwestra Wojewódzkiego, wicedyrektora zarządzającego w słupskiej Scanii, wprowadzenie instytucji świadka anonimowego pomogłoby przezwyciężyć zmowę milczenia dotyczącą przestępstw popełnianych przez pracowników.

Według ekspertów Ministerstwa Sprawiedliwości wykorzystanie instytucji świadka incognito w procesach z zakresu prawa pracy jest możliwe - jednak w pojedynczych, indywidualnych przypadkach dotyczących najpoważniejszych przestępstw, których wykrywalność jest niewielka, takich jak: malwersacje finansowe, ustawienia przetargów czy łapownictwo. Ostry sprzeciw wobec tego rozwiązania zgłaszają natomiast związki zawodowe.

katarzyna.bartman@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.