Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Upublicznienie danych osób korzystających ze świadczeń socjalnych stanowi naruszenie ochrony danych osobowych

9 kwietnia 2009

Jadwiga B. stwierdziła, że na posiedzeniu rady pedagogicznej zwróciła się do członków rady, aby ze względów zdrowotnych mogła korzystać z dofinansowania kosztów leczenia. Dyrektor Zespołu Szkół poinformowała wszystkich nauczycieli obecnych na radzie, iż skarżąca korzystała z zapomóg zdrowotnych prawie co roku i wyczytała z uprzednio przygotowanej kartki kwoty zapomóg i lata, w których je dostała. W późniejszych wyjaśnieniach składanych do GIODO tłumaczyła, że regulamin zakładowego funduszu świadczeń socjalnych nie przewiduje utajnienia przyznawanych zapomóg.

Takie postępowanie dyrektorki szkoły było niezgodne z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych.

W toku postępowania GIODO ustalił, że Jadwiga B. nie wyraziła zgody na upublicznienie dotyczących jej informacji. Ponadto żadne przepisy prawa, w tym uregulowania ustawy z 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych oraz regulaminu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych zespołu szkół, nie upoważniały dyrektorki do takiego postępowania. Brak jest także podstaw, aby uznać, że upoważniał ją do tego art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie danych osobowych, zgodnie z którym przetwarzanie danych jest dopuszczalne, gdy jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego. GIODO uznał, że w tym przypadku postępowanie dyrektorki trudno usprawiedliwiać interesem innych nauczycieli niekorzystających w takim zakresie ze świadczeń socjalnych.

Zdaniem GIODO, aby uznać, że przetwarzanie danych osobowych jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego, owo dobro publiczne należy pojmować jako szeroko rozumiany interes publiczny, a nie jedynie indywidualny interes jednostki czy też interes określonych kategorii osób (np. nauczycieli). Zastosowanie wskazanego przepisu możliwe jest wówczas, gdy administrator danych przedkłada dobro publiczne nad interes jednostki, bo jest to niezbędne do wykonania określonych prawem zadań. Analizując pojęcie niezbędności na względzie należy mieć przede wszystkim konieczność działania (konieczność przetwarzania danych osobowych), bez którego zadania nałożone na określony podmiot przepisami prawa nie zostaną zrealizowane dla dobra publicznego.

W tej sytuacji GIODO uznał, że działania dyrektorki zespołu szkół nie można usprawiedliwić koniecznością wykonywania określonych przez prawo zadań realizowanych dla dobra publicznego, gdyż udostępnienia danych Jadwigi B. nie można uznać za niezbędne do wykonywania w interesie publicznym zadań dyrektora szkoły wskazanych w przepisach ustawy z o systemie oświaty oraz ustawy Karta Nauczyciela. Postępowania dyrektorki nie można też wytłumaczyć prawnie usprawiedliwionym celem administratora danych, który - zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych - może stanowić samoistną przesłankę legalizującą przetwarzanie danych osobowych. W tym przypadku nie znajduje ona jednak zastosowania.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.