Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Jak zmiana ustawy o e-podpisie wpłynie na system e-Deklaracje

2 lutego 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

80cf1d1a-72f1-4bc8-b09c-5f36bec0810e-38889159.jpg

doradca podatkowy, menedżer w Deloitte Doradztwo Podatkowe

Fundamentalną zmianą przewidzianą w projekcie ustawy jest rozszerzenie katalogu rodzajów e-podpisu. Dodano tzw. zaawansowany e-podpis, łączny podpis elektroniczny (e-podpis przypisany do grupy osób), podpis urzędowy (podpis zaawansowany weryfikowany tzw. urzędowym certyfikatem), pieczęć elektroniczną (podpis zaawansowany dla podmiotów innych niż osoby fizyczne, weryfikowany tzw. certyfikatem systemowym). Bezpieczny e-podpis z kolei zmienił nazwę i jest określany jako podpis kwalifikowany.

Innym ważnym elementem projektu ustawy jest wprowadzenie możliwości znakowania czasem przez podmioty inne niż kwalifikowani dostawcy usług certyfikacyjnych. W efekcie dostępne jest znakowanie czasem np. przez organy administracji publicznej w zakresie czynności realizowanych przez obywateli wobec tych organów.

Z Uzasadnienia i Oceny Skutków Regulacji, udostępnionych wraz z tekstem samego projektu, wynika słuszny cel upowszechnienia zastosowania e-podpisu. Temu oczywiście służy rozszerzenie katalogu dostępnych rodzajów e-podpisu. Teoretycznie, po uchwaleniu projektu jako ustawy nic nie będzie stało już na przeszkodzie, aby wykorzystywać tańsze niż kwalifikowana (dawniej podpis bezpieczny) formy e-podpisu do, w tym przypadku, składania e-deklaracji. Niestety, samo uchwalenie nowej ustawy sytuacji nie zmieni. Upowszechnienie się e-deklaracji poprzez tańsze formy e-podpisu może się nie powieść z uwagi na sam system prawny, w ramach którego będzie funkcjonować nowa ustawa, oraz z uwagi na praktyczne reperkusje teorii dokonywania czynności prawnych.

W odniesieniu do przeszkody w postaci systemu prawnego sam projekt zawiera pułapkę, jaką jest art. 62, wedle którego ilekroć przepisy odrębne przewidują złożenie bezpiecznego podpisu lub bezpiecznego podpisu weryfikowanego za pomocą ważnego certyfikatu kwalifikowanego, rozumie się przez to obowiązek złożenia podpisu kwalifikowanego. Co to oznacza w praktyce? Jak można przyjąć, ideą projektu jest wykorzystanie tańszych niż kwalifikowana (bezpieczna) wersji podpisu, np. do składania e-deklaracji (czy generalnie kontaktów obywatela z urzędami). Byłby to np. podpis urzędowy lub kwalifikowany, o ile byłyby one weryfikowane za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu (taki certyfikat zawiera imię, nazwisko, ew. pseudonim). Niższy koszt takich podpisów wynika z braku konieczności angażowania kwalifikowanego podmiotu certyfikującego i składania podpisu za pomocą tzw. bezpiecznego urządzenia do składania podpisu.

Niestety, polskie przepisy w wielu obszarach wskazują właśnie konieczność stosowania bezpiecznego podpisu, co też sankcjonuje analizowany projekt we wskazanym art. 62 projektu. Tym samym, bez zmiany, w przypadku e-deklaracji, Ordynacji podatkowej i rozporządzenia w sprawie struktury logicznej deklaracji i podań, sposobu ich przesyłania oraz rodzajów podpisu elektronicznego, którymi powinny być opatrzone, w systemie e-Deklaracji nic się nie zmieni. Wciąż będą musiały być one składane za pomocą kwalifikowanego/bezpiecznego (najdroższego i najbardziej złożonego w uzyskiwaniu) podpisu. Ten sam problem dotyczy także np. e-faktur.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.