Internetpelacje: Walka z e-piratami to jak walka z wiatrakami
Wczorajsze doniesienia "DGP" o wielkim polowaniu na e-piratów w sieci wzburzyły wielu internautów. W całym kraju użytkownicy portali Chomikuj.pl i Wrzuta.pl otrzymują e-mailowe ultimatum, w którym firma Hapro Media - polski oddział francuskiej firmy fonograficznej - grozi: albo zapłacą odszkodowanie za pliki muzyczne, które wrzucają na portale, albo ich sprawa trafi do prokuratury. "Przecież same dane są zdobyte drogą przestępstwa i nie mogą być dowodem w sądzie" - irytuje się "Justyn". "Więcej, można wytoczyć sprawę i wyłudzającej dane osobowe tej firmie Hapro, i portalom, które bezprawnie takie dane wydają. Bezwzględnie po ugodzie złożyłbym na miejscu każdego wniosek do prokuratury o ściganie za nielegalne wejście w posiadanie danych osobowych i odpowiednie odszkodowanie po wygranej sprawie karnej" - dodaje. Większość internautów uważa, że walka z piractwem to walka z wiatrakami. "Jedyną szansą na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu (bo o wygranej nie może być mowy) jest pozbawienie tego procederu ekonomicznych podstaw istnienia" - uważa "orinoco". "Dopóki płyta będzie kosztować ok. 50 zł, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał mieć ją taniej. Czyli najlepiej za darmo. Jeśli jednak ta sama płyta będzie do kupienia za 5 zł (choćby przez internet - bez nośnika), to piracenie przestanie się opłacać, bo komu będzie się chciało ryzykować dla 5 zł" - przekonuje.
Mateusz Adamski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu