Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Ten wyrok to dobry początek

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na miejsce każdej zlikwidowanej domeny hakerzy mogą założyć dwie nowe. Dlatego wyrok sądu w Aleksandrii musi być precedensem, który skłoni inne sądy do podejmowania w przyszłości podobnych decyzji. Wówczas rzeczywiście spam mógłby zostać ograniczony. Szansa istnieje, bo w amerykańskim prawie taki precedens służy później za przykład orzeczenia w podobnych sprawach.

To byłoby niezwykle trudne. Nie bardzo wiadomo, gdzie znajdują się hakerzy ani kim są. Wielu z nich działa poza USA czy Europą - tam, gdzie prawo nie może ich dosięgnąć, a skąd mogą zarażać komputery na całym świecie.

Rozsyłają go tzw. słupy: strony internetowe zarejestrowane w USA czy Europie przez podstawione osoby. Zwykle zorganizowane grupy przestępcze oferują mieszkańcom tych krajów kilkaset dolarów za firmowanie strony, która wygląda całkiem niewinnie. Tylko kod tej strony powoduje infekcję. Słupy najczęściej po prostu nie zdają sobie z tego sprawy.

Rozwijając odpowiednie technologie: filtry, tzw. definicje antyspamowe, systemy antywirusowe, mechanizmy odsiewające spam już na poziomie operatora.

Tak, bo choć liczba wysyłanego spamu rozwija się bardzo szybko, to w ostatnich latach jego skuteczność maleje. Coraz trudniej ominąć mu wspomniane zabezpieczenia technologiczne. Każdego roku ilość spamu w sieci zwiększa się o kilkadziesiąt procent, ale wiadomości, które rzeczywiście trafiają do internautów, jest więcej tylko o kilkanaście procent. Niegdyś spam najczęściej zarażał wirusami. Dziś zdarza się to stosunkowo rzadko.

Raz oni są krok przed nami, raz my - przed nimi. Powszechnie przyjmuje się, że najlepszych informatyków zatrudnia Microsoft. Niestety, po ciemnej stronie mocy są jeszcze lepsi informatycy. Oni nie są ograniczeni żadnymi prawami. I naprawdę dużo zarabiają. Za prosty program wpuszczający do internetu nowego robaka dostają przynajmniej 10 tys. dol. Kiedyś hakerzy chcieli się przede wszystkim pokazać, teraz chcą przede wszystkim zarobić.

, szef Instytutu Informatyki Śledczej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.