GIODO sprawdzi spis powszechny
Generalny inspektor ochrony danych osobowych skontroluje zabezpieczenia formularzy wykorzystywanych w spisie powszechnym. To efekt prób oszustwa.
Ledwie ruszył spis przez internet, a momentalnie w sieci pojawiły się poradniki, jak system zabezpieczeń obejść, podszyć się pod inną osobę, dotrzeć do szczegółowych informacji na jej temat albo zmienić jej odpowiedzi. Wprawdzie dr Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor, tłumaczy, że kontrolę zaplanowano jeszcze w ubiegłym roku, to jednak nie ukrywa, że po doniesieniach mediów o tym, że formularze mogą nie być wystarczająco dobrze zabezpieczone, urząd pilnie im się przyjrzy. Media, w tym "DGP", od początku tygodnia donosiły o tym, że na blogu "Powszechny szwindel" szczegółowo opisano metodę na złamanie zabezpieczeń e-formularzy.
Kontrola, która ma się rozpocząć w najbliższym czasie, obejmie dane obywateli zbierane zarówno przez internet, jak i przez rachmistrzów spisowych.
GUS w odpowiedzi na doniesienia o wadliwym zabezpieczeniu formularzy i niejasnych zasadach odzyskiwania hasła w przypadku włamania na konto przyznał, że taka możliwość istnieje, jednak nie potrafił jasno wytłumaczyć, czy login i hasło do konta są jednorazowe, czy można ich użyć kilka razy. Wczoraj wystosował komunikat wyjaśniający sytuację: login i hasło są ważne przez dwa tygodnie. Dzięki nim można się zalogować do systemu i wypełnić formularz spisowy. Jeśli ktoś zapomni hasła, będzie się musiał skontaktować z call center pod numerem 800 800 800.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu