Bezpłatny internet tylko dla niektórych
Jednostka samorządu terytorialnego (j.s.t.) może - w celu zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnoty samorządowej - świadczyć, z wykorzystaniem posiadanej infrastruktury telekomunikacyjnej i sieci telekomunikacyjnych, usługi na rzecz użytkowników końcowych. Działalność tę jednostka powinna wykonywać przede wszystkim przy zagwarantowaniu przedsiębiorcom telekomunikacyjnym, na zasadach równego traktowania, współkorzystania z infrastruktury telekomunikacyjnej i sieci telekomunikacyjnych oraz dostępu do nich oraz w sposób przejrzysty i niezakłócający rozwoju równoprawnej i skutecznej konkurencji na rynkach telekomunikacyjnych.
Zgodnie z ustawą z 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (Dz.U. nr 106, poz. 675), usługa dostępu do internetu może być świadczona bez pobierania opłat lub w zamian za opłatę niższą niż cena rynkowa, po spełnieniu wymagań wskazanych w ustawie i uzyskaniu zgody prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jednostka samorządu terytorialnego może świadczyć taką usługę tylko gdy zapotrzebowanie użytkowników końcowych w zakresie dostępu do usług telekomunikacyjnych nie jest zaspokojone. Ustawa zastrzega, że omawiana działalność musi być proporcjonalna i niedyskryminująca.
Zgodnie ze stanowiskiem prezesa UKE (stanowisko z 22 sierpnia 2011 r.), działalności j.s.t. można przypisać te cechy, jeżeli jest odpowiednia do lokalnych potrzeb, które nie mogą być zaspokojone przez rynek, a także gdy zróżnicowanie odbiorców w zakresie świadczonych usług jest uzasadnione. Obwarowanie tego rodzaju działalności j.s.t. dodatkowymi wymogami, w tym koniecznością uzyskania decyzji prezesa UKE wynika z woli przeciwdziałania takiej aktywności samorządowej, która zakłócałaby rozwój równoprawnej i skutecznej konkurencji na rynkach telekomunikacyjnych. W swoim stanowisku prezes UKE wskazał, że świadczenie bezpłatnych lub o cenie obniżonej w stosunku do rynkowej usług przez j.s.t. zawsze będzie oddziaływać na lokalny rynek telekomunikacyjny. Prezes UKE wyjaśnił, że co do zasady z nieuzasadnioną interwencją j.s.t. w kwestii dostępu do internetu będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy na danym obszarze co najmniej jeden operator oferuje lub planuje w niedalekiej przyszłości oferowanie tego samego rodzaju przystępnych cenowo usług. Według prezesa UKE, ceny dostępu do internetu musiałyby być trzy lub czterokrotnie wyższe niż na obszarach o rozwiniętej konkurencji, by uzasadniona była interwencja samorządowa. Zdaniem prezesa UKE, niezależnie od liczby operatorów, zazwyczaj uzasadnione będzie świadczenie omawianych usług przez samorząd na rzecz grup osób tzw. wykluczonych cyfrowo ze względu na niskie dochody lub niepełnosprawność. Podsumowując, należy wskazać, że niezależnie od wskazanych wytycznych, każdy wniosek j.s.t. jest indywidualnie badany przez prezesa UKE pod kątem zgodności z ustawą warunków świadczenia usług, zaś rozpoczęcie przez j.s.t. tego typu działalności na detalicznym rynku telekomunikacyjnym jest możliwe dopiero po uzyskaniu jego pozytywnej decyzji.
Dokonując oceny omawianej regulacji, warto podkreślić, że tego typu reglamentacja na rynku jest potrzebna ze względu na ochronę konkurencyjności usług telekomunikacyjnych. Stanowisko prezesa UKE pomaga wytyczyć jasne reguły, dzięki którym nieprecyzyjne wyrażenia ustawowe, jak "przejrzystość", czy "skuteczność konkurencji" nabierają skonkretyzowanego znaczenia na gruncie konkretnego przypadku świadczenia przez j.s.t. usług telekomunikacyjnych.
@RY1@i02/2012/057/i02.2012.057.08800020a.101.jpg@RY2@
Katarzyna Wróblewska, prawnik w Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy Sp.k.
Katarzyna Wróblewska
prawnik w Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy Sp.k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu