Emeryci powinni uważać na wydawane dokumenty. I hakerów
Nasza publikacja zatytułowana "Minister kultury wtrąca się w emerytury" (DGP nr 99/2013) spowodowała prawdziwą lawinę opinii. Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, w radiowej Jedynce tłumaczył się z podpisania rozporządzenia w sprawie likwidacji Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku. Przy okazji ujawnił, że zaproponowane zmiany mają wyłącznie na celu ułatwienie życia przyszłym emerytom. Zgodnie bowiem ze specjalnym programem przygotowanym przez Naczelną Dyrekcję Archiwów Państwowych już wkrótce osoby poszukujące dokumentacji pracowniczej nie będą musiały jeździć po Polsce w poszukiwaniu papierowych świadectw pracy czy kartotek płacowych. Każdy bowiem będzie mieć dostęp do takich danych z każdego miejsca w Polsce. A to wszystko za sprawą digitalizacji całej dokumentacji zgromadzonej przez archiwa. To wielkie dzieło zapisywania wszystkiego, co jest w archiwalnych magazynach, rozpocznie się w 2014 roku. Zostanie zaś zakończone w 2020 roku. Co więcej, szef resortu kultury zdradził, że zaległości w digitalizacji i porządkowaniu archiwów zaczynają go już niepokoić.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.