Kod źródłowy warto zabezpieczyć w depozycie
Rekomendują to m.in. szefowie UZP oraz KNF. Dzięki temu licencjobiorca zyska pewność, że w razie upadłości licencjodawcy będzie nadal mógł rozwijać zamówiony program komputerowy
W ocenie większości przedsiębiorców zawarcie długoterminowej umowy licencyjnej na program komputerowy jest odpowiednim zabezpieczeniem ich interesów na przyszłość. Faktycznie: jeżeli mamy do czynienia z niewielkim systemami o ograniczonej przydatności bądź takimi, z których bazę danych z łatwością można przetransferować do innego programu, to można uznać, że odpowiednio skonstruowana licencja zabezpieczy licencjobiorcę. Inaczej jest natomiast, kiedy przedsiębiorca nabywa w ramach licencji prawo do korzystania z unikatowego, często tworzonego na zamówienie programu komputerowego. Jego opracowanie, przetestowanie i wdrożenie wymaga znacznych nakładów czasowych, osobowych lub finansowych.
Z myślą o przyszłości
Często dzięki takiemu programowi przedsiębiorstwo funkcjonuje we właściwy sposób. W takim wypadku niezbędne jest zabezpieczenie interesów przedsiębiorcy poprzez zadbanie o los kodu źródłowego programu.
Licencja programu komputerowego najczęściej nie obejmuje uprawnienia do korzystania z kodu źródłowego programu komputerowego przez licencjobiorcę. Zatem użytkownik z zasady nie ma wglądu do kodu źródłowego, nie może go dekompilować, jak również wprowadzać w nim zmian. Zatem w przypadku gdy pomimo trwania umowy licencji licencjodawca nie będzie chciał lub mógł rozwijać programu, nie będzie w stanie zadbać o ciągłość aktualizacji, dostosowywać go do nowych potrzeb, funkcjonalności, kompatybilności z innymi programami dla licencjobiorcy - taki program może bardzo szybko stać się całkowicie zbędny. Jako przykłady sytuacji, które mogą stać się przyczyną braku dalszego rozwoju programu komputerowego, można wymienić upadłość licencjodawcy, likwidację działalności, wypowiedzenie przez producenta umowy o rozwój programu mimo zachowania licencji bądź wdrożenie nowego programu przez producenta (przy braku woli zmiany produktu przez licencjobiorcę).
Rozwiązanie
W praktyce amerykańskich umów wdrożeniowych już od lat 70. i 80. XX wieku pojawiła się instytucja chroniąca licencjobiorcę niedysponującego kodem źródłowym programu komputerowego. Tam nosi nazwę source code escrow lub software escrow. Została przeszczepiona na grunt polskiej gospodarki jako depozyt kodu źródłowego.
Podstawową cechą jest pojawienie się w układzie licencjobiorca (użytkownik programu) - licencjodawca (dostawca, zwykle producent programu) trzeciego podmiotu, jakim jest depozytariusz. W umowie trójstronnej pomiędzy wszystkimi wskazanymi podmiotami bądź dwustronnej pomiędzy producentem a depozytariuszem producent składa kod źródłowy do przechowania, zobowiązując depozytariusza do wydania kodu źródłowego licencjobiorcy w ściśle określonych sytuacjach. W takiej sytuacji licencjobiorca zyskuje pewność, iż w sytuacji np. upadłości licencjodawcy otrzyma kod źródłowy programu komputerowego, który pozwoli mu na rozwój programu komputerowego własnymi siłami bądź przez inne firmy programistyczne. Depozyt kodu źródłowego gwarantuje, iż w przypadku wystąpienia okoliczności niezależnych od licencjobiorcy, kiedy sam producent nie będzie miał możliwości rozwoju programu, licencjobiorca uzyska możliwość wprowadzania do niego zmian i ulepszeń.
Umowa depozytu programu komputerowego jest umową nienazwaną i nie została w pełni uregulowana żadną ustawą. Wydaje się, że z uwzględnieniem celu umowy odpowiednio powinny być stosowane do niej przepisy umowy-zlecenia oraz umowy przechowania.
O czym pamiętać
Konstruując umowę depozytu kodu źródłowego, jak w przypadku każdej umowy zawierającej warunek, należy pamiętać, aby możliwie precyzyjnie określić okoliczności, od których ziszczenia zależne jest wydanie kodu.
Nie można zapominać, iż program komputerowy jest tworem żywym, podlegającym ciągłym zmianom. Dlatego jego producent powinien zostać zobowiązany nie tylko do jednokrotnego złożenia kodu, lecz także do składania aktualnego kodu bądź to cyklicznie, bądź też w przypadku każdej aktualizacji programu, kiedy zostanie dodany patch (łatka), usunięty bug (błąd).
Aktualizowanie zdeponowanego kodu ma istotne znaczenie, ponieważ umowa depozytu może zostać zawarta na wiele lat, a pierwotnie zdeponowany kod po dłuższym okresie i wielu aktualizacjach może mieć już niewiele wspólnego z kodem funkcjonującym na końcu prowadzenia działalności.
Co również istotne: dobrze skonstruowana umowa depozytu powinna zastrzegać, iż już na etapie składania kodu do depozytu kod jest badany pod kątem jego poprawności, sam nośnik pod kątem użyteczności i wytrzymałości.
Oficjalne rekomendacje
Kwestia użyteczności depozytu kodu źródłowego była poruszana wielokrotnie, m.in. przez Komisję Nadzoru Finansowego w rekomendacji D ze stycznia 2013 r. dotyczącej zarządzania obszarami technologii informacyjnej i bezpieczeństwa środowiska teleinformatycznego w bankach. Także prezes Urzędu Zamówień Publicznych już od lat wskazuje w swoich rekomendacjach, iż systemy informatyczne winny być wdrażane z jednoczesnym zabezpieczeniem kodów źródłowych w depozycie.
Zalety
● zyskuje pewność, że w razie upadłości licencjodawcy program będzie można nadal rozwijać.
● w okresie gdy sam rozwija program, unika bezpośredniego przekazania kodu źródłowego nabywcy oprogramowania, chroniąc swoją własność intelektualną.
Koszty
Obecnie usługi depozytu kodu źródłowego najczęściej są świadczone przez banki lub przez notariuszy. Jednak na rynku pojawiają się coraz częściej wyspecjalizowane firmy, który prócz samego przechowania kodu świadczą także inne usługi związane ze sprawdzeniem przydatności do umówionego celu kodu oraz złożonych nośników. Koszt złożenia kodu do depozytu zarówno w banku, jak i u notariusza to kilkaset złotych rocznie, przy czym stawki notarialne są określane niezależnie od wartości i rozmiaru kodu, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej - 50 zł za przyjęcie dokumentu na przechowanie i po 20 zł za każdy miesiąc przechowania.
@RY1@i02/2014/251/i02.2014.251.21500070b.802.jpg@RY2@
Marek Wiera
Marek Wiera
adwokat, kancelaria adwokacka ITLAWYER, www.itlawyer.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu