Mamy narzędzia, korzystajmy z nich!
Chociaż sposobów na ukaranie firm nękających nas niechcianymi telefonami czy e-mailami nie brakuje, jakoś nie kwapimy się do ich wykorzystania
Któż z nas nie odczuwa irytacji, gdy w najmniej oczekiwanym momencie zadzwoni do niego telemarketer. Albo gdy każde sprawdzenie skrzynki e-mail musi rozpocząć od wyczyszczania jej ze spamu. Tymczasem, jak pokazują dane zebrane przez DGP, skarg dotyczących przesyłania niezamawianych informacji handlowych bez zgody abonenta jest bardzo niewiele. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy obowiązywania zaostrzonych przepisów ustawy - Prawo telekomunikacyjne do Urzędu Komunikacji Elektronicznej wpłynęło 36 skarg. W całym 2014 r. na wokandy sądów w całym kraju trafiło zaledwie 10 spraw o wykroczenie polegające na wysyłaniu informacji handlowych, które nie zostały zamówione. Tylko pojedyncze zawiadomienia wpływają do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Dotkliwe sankcje
Tak niewielkie zainteresowanie walką ze spamem może dziwić, a przecież przepisy przewidują za jego rozsyłanie kilka rodzajów odpowiedzialności. Hurtowa wysyłka e-maili, a taką zazwyczaj przecież stosują spamerzy, może się skończyć nawet plajtą przedsiębiorstwa. Maksymalna kara przewidziana przez prawo to 10 proc. rocznych przychodów firmy.
Z pytań napływających do DGP od czytelników wynika, że nie wszyscy wiedzą, w jaki sposób można walczyć z nękającymi ich firmami. Dlatego też zebraliśmy informacje, które podpowiedzą, jak się do tego zabrać.
Bez formalności
Od 25 grudnia 2014 r., kiedy to weszły w życie wspomniane już zmiany w ustawie - Prawo telekomunikacyjne, najłatwiejszym i najbardziej efektywnym sposobem jest złożenie skargi w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. UKE może zająć się każdym sposobem nękania. Nie tylko przesyłaniem maili reklamowych, ale również dzwonieniem do abonenta, który nie wyraził na to zgody czy też wysyłaniem do niego wiadomości tekstowych.
Co istotne, zawiadomienie UKE nie wiąże się z żadnymi specjalnymi procedurami.
- Nie mamy żadnych szczególnych formalnych wymagań - zajmujemy się praktycznie wszystkimi sygnałami tego typu. Wystarczy mailowy lub pisemny opis sytuacji i oczywiście dane do kontaktu - wyjaśnia Dawid Piekarz, rzecznik UKE. Maksymalna kara z ustawy - Prawo telekomunikacyjne może wynieść do 3 proc. rocznych przychodów firmy.
Ściganie wykroczenia
Przesyłanie niezamówionych informacji handlowych to również wykroczenie przeciw przepisom ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Dlatego każdy może zawiadomić o nim policję i domagać się ścigania sprawcy. To jednak wymaga zaangażowania - złożenia zawiadomienia, niewykluczone, że także wizyty w sądzie. Sankcja za to wykroczenie nie jest zaś imponująca - do 5 tys. zł grzywny.
Najwyższą, wspomnianą już karę do 10 proc. rocznych przychodów może za spam nałożyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Tyle że nie zajmuje się on pojedynczymi przypadkami. Dopiero gdy uzna, że naruszony został zbiorowy interes konsumentów, może zdecydować się na interwencję. A to oznacza, że zawiadomienia musiałoby złożyć wielu odbiorców.
Spam może też zostać zakwalifikowany jako naruszenie dóbr osobistych. Wówczas staje otworem droga z powództwa cywilnego. To o tyle ciekawe rozwiązanie, że odbiorca może wówczas domagać się odszkodowania.
Rozsyłanie niezamawianych informacji handlowych jest też wreszcie czynem nieuczciwej konkurencji. Zwłaszcza gdy jeden z nich próbuje w ten sposób podebrać klientów drugiemu.
@RY1@i02/2015/098/i02.2015.098.007000100.802.jpg@RY2@
Skargi do Urzędu Komunikacji Elektronicznej
Podstawa prawna
Ustawa z 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.). Ustawa z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1422 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu