Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiosk zarejestruje kartę. ABI nie powoła

2 lipca 2018

PROBLEM

Ustawa antyterrorystyczna nałożyła na operatorów telekomunikacyjnych obowiązek aktywowania kart przedpłaconych SIM dopiero po podaniu przez klienta wymaganych danych osobowych. Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego te czynności telekomy mogą jednak zlecić podmiotom trzecim. I bardzo chętnie to robią. Liczba kiosków, urzędów pocztowych i saloników prasowych współpracujących z dostawcami usług telekomunikacyjnych rośnie z dnia na dzień. Przykładowo T-Mobile tylko do końca września chce zgromadzić aż 20 tys. takich punktów - głównie sieci kiosków i saloników prasowych.

Operatorzy pracują nad wdrożeniem rozwiązań technicznych, które umożliwią rejestrację także w mniejszych, pojedynczych punktach sprzedaży.

Problem w tym, że prowadzący kioski i sklepy, którzy zdecydują się na współpracę z dostawcami telekomunikacyjnymi, nie zawsze wiedzą, jakie będą ich obowiązki związane z ochroną danych. Chaos potęgują dodatkowo niewłaściwe informacje w mediach, np. sugerujące, że przedsiębiorcy będą musieli powołać administratora bezpieczeństwa informacji (ABI). Uspokajamy jednak - to nieprawda. Eksperci informują, że w opisywanym procesie sprzedawcy są jedynie tzw. procesorem, czyli nie gromadzą ani nie przetwarzają danych, a więc nie podlegają obowiązkom ich ochrony zawartym w ustawie o ochronie danych osobowych.

W razie wycieku informacji osoby rejestrujące karty prepaid (np. pracownicy salonów czy kiosków) będą ponosić odpowiedzialność dopiero wtedy, gdy operator udowodni, że sam dochował szczególnej staranności, gwarantując ochronę danych osobowych. Mimo to procesorzy nie mogą zapomnieć o odpowiednim zabezpieczeniu danych. Zakazane jest np. zapisywanie danych na kartce, drukowanie ich oraz przesyłanie osobom innym niż dostawca usług telekomunikacyjnych. Przedsiębiorcy muszą zachować szczególną staranność, gdyż nawet za nieumyślne naruszenie obowiązku zabezpieczenia danych, które doprowadzi do ich kradzieży, uszkodzenia bądź zniszczenia, grozi im grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 Jakub Styczyński

C2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.