Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie zabawki nie szpiegują ani dzieci, ani rodziców

27 kwietnia 2017

Polska branża zabawkarska rozważa stworzenie kodeksu dobrych praktyk, który uwzględniałby jak najwyższe standardy ochrony prywatności.

Coraz częściej ujawniane są informacje o zabawkach, które mogą szpiegować swych właścicieli. Ostatnio głośno było o lalce "My Friend Cayla", która została wycofana z rynku niemieckiego przez tamtejszy urząd regulacyjny - Bundesnetzagentur. Okazało się bowiem, że bez wiedzy rodziców zabawka może nagrywać i transmitować po nieodpowiednio zabezpieczonym łączu Bluetooth rozmowy dziecka i innych osób.

- Lalki te mogą pojawiać się w ofertach naszych serwisów aukcyjnych i niektórych internetowych sklepach z zabawkami, stając się dla polskich dzieci i ich rodziców takim samym źródłem zagrożenia. Podobnie zresztą jak inne zabawki podłączone do sieci - ostrzega dr Edyta Bielak-Jomaa, generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO).

Obawy te nie są bezpodstawne. Wystarczy wejść na strony serwisów aukcyjnych, by przekonać się, że lalka "My Friend Cayla" jest oferowana przez wielu sprzedawców i to po wyjątkowo atrakcyjnych cenach. Można ją kupić nawet za 33 zł, czyli dużo taniej niż inne zabawki interaktywne. Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste - niemieccy sprzedawcy pozbywają się ich za grosze.

Problem szpiegujących zabawek został poruszony podczas spotkania generalnego inspektora ochrony danych osobowych z Polskim Stowarzyszeniem Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych. Monika Chmielińska, dyrektor tej organizacji, zapewniła, że jej członkowie przestrzegają przepisów o ochronie danych osobowych. Są jednak otwarci na podwyższenie standardów.

- Dlatego rozważymy możliwość stworzenia kodeksu dobrych praktyk dla branży, czyli rodzaju samoregulacji, która gwarantowałaby jak najwyższe standardy ochrony prywatności - zapowiada dyrektora PSBZiAD.

GIODO zachęca do ich tworzenia, gdyż mogą one być pomocne we właściwym wdrożeniu nowych unijnych przepisów o ochronie danych osobowych. Od 25 maja 2018 r. branża zabawkarska, tak jak każda inna, będzie musiała uwzględniać ochronę danych już w fazie projektowania zabawek, zwłaszcza tych podłączonych do internetu. Niezbędna może się też okazać ocena skutków stosowanych rozwiązań dla ochrony prywatności.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.