Bank ujawnił dane, UODO mu odpuścił
Problem techniczny w placówce PKO BP doprowadził do wycieku ważnych informacji o kliencie. Firma uznała, że to zdarzenie było incydentalne. Podobnie stwierdził organ stojący na straży prywatności. Zdaniem prawników był jednak zbyt pobłażliwy
Do redakcji DGP zgłosił się czytelnik, którego numer PESEL, numer dowodu osobistego, dane teleadresowe oraz saldo rachunku bankowego zostały pokazane osobie postronnej, ta zaś opublikowała je w internecie. Incydent oceniał prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), ale nie sięgnął po żadne sankcje. Prawnicy uważają, że organ nadzorczy powinien dokładniej przeanalizować sprawę i ustalić, czy nie doszło do ujawnienia danych innych klientów.
Wadliwy tablet przyczyną kłopotów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.