Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Urząd ochroni dane, ale po kilku latach

22 maja 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przewlekłe procedury i powolny obieg dokumentów sprawiają, że duże spółki mogą ignorować przepisy RODO

Podczas gdy w całej Europie skargę na naruszenie danych osobowych można przesłać e-mailem, polski urząd odpowiedzialny za ich ochronę wymaga rejestracji w ePUAP lub przesłania dokumentów pocztą. Pozwala także na wgląd w papierowe dokumenty sprawy, ale na miejscu, czyli w Warszawie – wynika z raportu przygotowanego przez austriacką organizację NOYB („Non of your business” – nie twój interes). W piątą rocznicę wdrożenia RODO, czyli unijnego Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych, oceniła, jak poszczególne kraje członkowskie radzą sobie z jego wdrożeniem.

Zdaniem aktywistów polski UODO nie wypada najlepiej. Poza papierowym obiegiem dokumentów mają zastrzeżenia także do niezależności urzędu. W publikacji dotyczącej Polski, do której dotarł DGP, przypominają, że prezes UODO dopiero gdy obejmował urząd zrezygnował z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości. A w trakcie kadencji podejmował kontrowersyjne politycznie decyzje – nie widział problemu np. z udostępnieniem Poczcie Polskiej spisów wyborców przez Ministerstwo Cyfryzacji przed wyborami prezydenckimi w 2020 r. Ten punkt widzenia podważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.