Dziennik Gazeta Prawana logo

RODO w szpitalu: informacja przez telefon możliwa, pseudonimy dla pacjentów – nie

2 października 2018

Sytuacja z przychodni w Wohyniu na Lubelszczyźnie, gdzie oczekującym na przyjęcie do lekarza nadawano filmowe czy baśniowe imiona, pokazała, że po czterech miesiącach od wprowadzenia dyrektywy placówki medyczne nadal mają z nią kłopoty

RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (nr 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r.; Dz.Urz. UE z 2016 r. L 119, s. 1), zaczęło być stosowane od 25 maja i od razu wywołało zamieszanie w placówkach medycznych. Na jego zapisy powoływali się pracownicy szpitali, odmawiając telefonicznej informacji rodzicom po wypadku komunikacyjnym ich dzieci, a recepcjonistki nie wiedziały, jak wywoływać pacjentów – bo skoro nie po nazwisku, to jak inaczej – numerami, pseudonimami? Wszystko to pokazało, że stosowanie RODO wymaga zachowania zdrowego rozsądku. Kierownicy placówek medycznych odpowiedzialni za zapewnienie przestrzegania przepisów muszą pamiętać, że unijne regulacje o ochronie danych osobowych uchwalono po to, by chronić interesy osób fizycznych, a nie administratorów danych. Przychodnie czy szpitale powinny wdrażać dyrektywę w sposób, który nie doprowadzi do dezorganizacji pracy oraz nie utrudni pacjentom skorzystania z pomocy medycznej. Pomocny może być poradnik przygotowany pospołu przez przedstawicieli resortów cyfryzacji i zdrowia.

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.