Tysiące kamer na krakowskich latarniach, ale czy w zgodzie z RODO
„System Pomocy 112. Bezpieczeństwo bez utraty prywatności” – pod takim hasłem krakowski radny Łukasz Wantuch reklamuje swój pomysł monitoringu miejskiego. Na razie pilotażowo będzie on sprawdzany w jednej dzielnicy. Ale docelowo ma objąć cały Kraków i kosztować, bagatela, 100 mln zł. Kamer ma być w sumie 100 tys. Projekt (a w tego rocznym budżecie miasta są już zagwarantowane środki na jego pierwszy, dzielnicowy etap) wywołał niesłychane poruszenie wśród mieszkańców Krakowa. Ale nie tylko. Z uwagą przyglądają mu się też eksperci zajmujący się na co dzień ochroną prywatności.
– Skala projektu jest niespotykana. Reakcja ludzi też daje do myślenia – mówi dr Mirosław Gumularz, radca prawny. I dodaje, że przy wprowadzaniu tego typu działań kluczowa jest ocena ich skutków dla praw lub wolności. RODO wymaga, aby się zastanowić, jakie negatywne konsekwencje dla ludzi może rodzić naruszenie tych zasad.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.