Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy nabywca przedsiębiorstwa może korzystać ze znaku towarowego

4 stycznia 2011

Uzyskałem prawo do używania zarejestrowanego przez innego przedsiębiorcę znaku towarowego (na podstawie licencji), a potem kupiłem przedsiębiorstwo licencjodawcy. Czy w tej sytuacji mogę umieścić ów znak w swojej firmie?

Tak. Jeżeli kupił pan całe przedsiębiorstwo, a w dodatku wcześniej, przed czterema laty, sprzedawca przeniósł na pana prawo do używania zarejestrowanego przez niego znaku towarowego, to nie ma przeszkód, by umieścił go pan we własnej firmie. I jeśli tak pan postąpi, to znak towarowy (słowo "iks") może pojawić się obok pańskiego imienia i nazwiska. Bierze się to stąd, że jest pan przedsiębiorcą wpisanym do ewidencji działalności gospodarczej. Dlatego pańska firma musi składać się z imienia i nazwiska właśnie (art. 434 k.c.), a dodatkowo może zawierać inny element, którym w tym wypadku może być słowo "iks", będące zarejestrowanym znakiem towarowym. Sprzedawca firmy (wcześniej licencjodawca) nie powinien żądać zaniechania używania przez pana znaku towarowego, którym pan dysponuje w obrocie handlowym, w pańskiej firmie, czyli nazwie przedsiębiorcy. Nie ma przy tym znaczenia, że przez kilkanaście poprzednich lat pański kontrahent używał tego znaku w swojej firmie (Jan Igrekowski "iks" spółka jawna). Nawet jeżeli działał na tym samym rynku. Nie ma też tym razem znaczenia, że dopóty, dopóki klientela ma w pamięci nazwę dawnego przedsiębiorstwa prowadzonego przez Jana Igrekowskiego i jego syna, tak długo inne przedsiębiorstwo nie powinno jej używać. Nie mamy tu bowiem do czynienia z konkurencyjnym przedsiębiorcą i konkurującym przedsiębiorstwem, lecz z nabywcą przedsiębiorstwa (wraz z prawem do znaku towarowego). Poza tym - zawsze - ocena podobieństwa w oznaczeniu firm powinna uwzględniać wszystkie elementy firmy, a więc i to, jakie imiona i nazwiska zostały zamieszczone w firmie i jaką formę prawną mają porównywani przedsiębiorcy. Co więcej, czytelnik prowadząc swoją działalność, m.in. w pismach skierowanych do kontrahentów podaje także własną, inną niż sprzedawcy przedsiębiorstwa siedzibę i adres, a także własny REGON i NIP. Trudno więc byłoby o pomyłkę. Nie wydaje się wobec tego w sytuacji czytelnika możliwe objęcie ochroną (na podstawie przepisów prawa firmowego) jedynie wybranych elementów firmy. Wszak ochronie podlega zawsze cała firma, a nie tylko poszczególne słowa składające się na nią.

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.