Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Poradnia prawna

20 listopada 2012

Prowadzenie spraw spółki oznacza podejmowanie czynności organizacyjnych związanych z jej przedsiębiorstwem, niewywołujących skutków prawnych w stosunkach pomiędzy spółką a osobami trzecimi. Pod tym pojęciem kryją się zarówno czynności zwykłego zarządu, jak i przekraczające go oraz nagłe. Określenie, do której kategorii należy dana czynność, często nastręcza trudności, zwłaszcza że brakuje ich legalnej definicji. Dlatego też odpowiednich wskazówek dostarcza orzecznictwo Sądu Najwyższego. Ten m.in. w wyroku z 5 czerwca 1997 r. (sygn. I CKN 70/97) - odnoszącym się wprawdzie do spółki cywilnej, ale nie ma przeszkód, aby miał on zastosowanie również do spółki komandytowej - uznał, że przy rozstrzyganiu, czy dana czynność należy, czy też nie do zwykłych czynności spółki, należy mieć na względzie w szczególności okoliczności konkretnego przypadku, cel i determinowany nim rodzaj działalności spółki, przynależność ocenianej czynności do tego rodzaju działalności oraz jej doniosłość z punktu widzenia rozmiaru tej działalności. Dla uniknięcia wszelkich wątpliwości można też ustalić taki katalog w umowie podmiotu albo późniejszej uchwale wspólników. W doktrynie przyjmuje się, że czynnością zwykłego zarządu jest taka, która wiąże się z bieżącą działalnością spółki i zmierza do zapewnienia jej prawidłowego funkcjonowania, ale nie pociąga za sobą znacznych obciążeń finansowych. Poza owym zakresem pozostają natomiast czynności o szczególnym znaczeniu korporacyjnym czy gospodarczym dla spółki, związane z dużym obciążeniem majątku podmiotu czy też istotnym nim rozporządzeniem. Te nagłe zaś należą do specyficznej grupy. Obejmują one bowiem wszystkie wyżej wymienione rodzaje czynności. Poza tym w świetle art. 44 w zw. z art. 103 kodeksu spółek handlowych mogą być one podejmowane bez uchwały, w dodatku jedynie przez wspólników wyposażonych w prawo prowadzenia spraw spółki i to tylko wówczas, gdyby ich zaniechanie hipotetycznie groziło wyrządzeniem podmiotowi poważnej szkody. Poza spektrum przedmiotowym powołanego przepisu pozostają zatem wszelkie nagłe czynności, których niedokonanie nie grozi powstaniem poważnej szkody. Gdy uprawniony wspólnik uzna, że niezrealizowanie czynności nagłej wywoła szkodę, to od jego decyzji będzie zależeć, czy temu przeciwdziałać. Kryterium oceny stanowić będzie rozmiar szkody. Pod pojęciem tym z kolei - stosownie do treści art. 361 par. 2 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. - kryją się zarówno straty, jakie mogłyby powstać, jak i ewentualnie utracone korzyści.

W świetle art. 121 par. 1 k.s.h. komandytariusz nie ma ani prawa, ani obowiązku prowadzenia spraw spółki komandytowej. Jedynie w sprawach przekraczających zwykły zarząd wymagana jest jego zgoda (art. 121 par. 2 k.s.h.). Umowa spółki może jednak stanowić inaczej i uchylić konieczność uzyskania aprobaty komandytariusza na dokonanie czynności przekraczających zwykły zarząd. Dopuszczalne jest także przyznanie temu wspólnikowi w kontrakcie danego podmiotu prawa i obowiązku prowadzenia jego spraw albo ich zróżnicowanie.

W braku odmiennych regulacji umownych komandytariusza nieposiadającego prawa do prowadzenia spraw spółki lub jej reprezentowania nie obowiązuje zakaz konkurencji (ale nigdy nie może być on zwolniony z obowiązku zachowania lojalności, ponieważ ma on charakter bezwzględnie obowiązujący).

Odpowiadając zatem na pytanie czytelnika: komplementariusze mają rację. Artykuł 121 par. 2 k.s.h. - stanowiący o obligu uzyskania zgody komandytariusza na podjęcie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu - ma bowiem wyłącznie dyspozytywny charakter. Umowa spółki - jak w przedmiotowym przypadku - może go zatem uchylać.

Podstawa prawna

Art. 56-57, 121, 44 w zw. z art. 103 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).

Art. 361 par. 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.) w zw. z art. 2 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).

Z końcem każdego roku obrotowego, który zazwyczaj pokrywa się z rokiem kalendarzowym, uczestnik spółki jawnej może domagać się podziału i wypłaty całości lub części zysku. Dopuszczalne jest jednak ustalenie w umowie tego podmiotu krótszych okresów rozliczeniowych. Regułą jest równa partycypacja w zyskach (czyli zwiększeniu w przyjętym okresie sprawozdawczym kapitału własnego spółki lub zmniejszeniu jego niedoboru w inny sposób niż na skutek wniesienia środków przez wspólników) i stratach (czyli zmniejszeniu w przyjętym okresie sprawozdawczym kapitału własnego spółki lub zwiększeniu jego niedoboru w inny sposób niż poprzez wycofanie środków przez wspólników), bez względu na rodzaj i wartość wkładu. Kontrakt spółki może jednak wprowadzać odmienne zasady. Wspólnicy mogą bowiem postanowić, iż udział w zyskach nie będzie odpowiadał uczestnictwu w stratach albo też stopień udziału w zyskach czy stratach uzależniony będzie od wartości wnoszonych wkładów.

W sytuacji zaś, w której powstaną wątpliwości co do skali uczestnictwa wspólnika w stratach, należy odnieść się do dyrektywy zawartej w art. 51 par. 2 k.s.h. Zgodnie z nią - w takim przypadku - zastosowanie znajdzie, określony w umowie, stopień uczestnictwa w zyskach. Jeżeli kontrakt podmiotu go nie precyzuje, obowiązuje wówczas ogólna reguła równego udziału w zyskach i stratach spółki (art. 51 par. 1 k.s.h.).

Umowa spółki może zwolnić wspólnika od partycypacji w stratach. Jednakże - w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 23 kwietnia 2009 r. (sygn. IV CSK 558/08) - nie modyfikuje to jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki na podstawie art. 22 par. 2 k.s.h. Udział w stratach będzie wtedy obciążał w większym stopniu pozostałe osoby stanowiące skład podmiotu. Umowę zaś wolno w tym zakresie zmienić również zwykłą większością głosów (w oparciu o art. 9 k.s.h.). Przy czym wspólnik opowiadający się przeciwko zmianom przewidującym zwolnienie od partycypacji w stratach, a który następnie nie został z niej zwolniony, może bronić się zarzutem naruszenia swobody kontraktowania. Nie sposób natomiast uwolnić się od uczestnictwa w stratach wszystkich wspólników.

Sąd Najwyższy w wyroku z 23 października 2008 r. (sygn. V CSK 172/08) wyraził stanowisko, iż wspólnik spółki jawnej może dochodzić wypłaty udziału w zysku (art. 52 par. 1 k.s.h.) tylko wobec spółki. Po otwarciu jej likwidacji przysługuje mu jedynie roszczenie, o którym mowa w art. 82 par. 2 zdanie trzecie k.s.h. (a więc o wypłatę nadwyżki dzielonej między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczą oni w zysku). Nie wyklucza to roszczenia odszkodowawczego wobec innych wspólników za szkodę poniesioną w związku z niewypłaceniem w terminie udziału w zysku. W spółce jawnej, w odróżnieniu od spółek kapitałowych (art. 191 par. 1 oraz art. 347 par. 1 k.s.h.), do wypłaty zysku nie jest niezbędne podjęcie przez wspólników uchwały. Zysk określany jako nadwyżka majątku spółki ponad wartość wkładów wspólników ma charakter obiektywny. Powstaje i istnieje niezależnie od tego, czy wspólnicy podejmą uchwałę o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za ostatni rok obrotowy. W spółkach sporządzających sprawozdanie finansowe zysk wynika z bilansu spółki. Roszczenie wspólnika o wypłatę zysku w takiej spółce staje się wymagalne z upływem czasu wyznaczonego przez ustawę z 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 152, poz. 1223) do sporządzenia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego za dany rok obrotowy (wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 2008 r., sygn. IV CSK 101/08). Z kolei w judykacie z 5 marca 2009 r. (sygn. III CSK 290/08) Sąd Najwyższy podniósł, że w razie nieosiągnięcia zysku wspólnik, który za zgodą pozostałych pobrał kwotowe zaliczki na poczet udziału w zysku, nie ma obowiązku zwracać do kasy spółki jakiejkolwiek kwoty tytułem rozliczenia tej zaliczki. Rozliczenie zaliczki następuje w kolejnym okresie obrachunkowym, kiedy spółka osiągnie zysk. Gdy wskutek poniesionej przez spółkę straty zmniejszył się udział kapitałowy wspólnika, zysk - w pierwszej kolejności - przeznacza się na uzupełnienie tego udziału.

Wspólnik, niezależnie od zysku, może także - z końcem każdego roku obrotowego (chyba że przyjęto inny okres rozliczeniowy) - żądać wypłaty odsetek od jego udziału kapitałowego - tj. od wartości wkładu rzeczywiście wniesionego do spółki. Niewykluczone, że zostaną wypłacone tylko odsetki, a zysk - nie. Wspólnikowi przysługuje prawo do domagania się ich wypłaty nawet wówczas, gdy spółka zanotowała stratę. Te wypłacone będą wtedy stanowić koszt spółki. Należne odsetki nie powiększają udziału kapitałowego uczestnika spółki. Wysokość odsetek może być ustalona na innym poziomie niż - wskazany w art. 53 k.s.h. - próg 5 proc. Cytowany przepis ma bowiem charakter względnie obowiązujący, co oznacza, że umowa podmiotu może odmiennie regulować poziom odsetek, jak również w ogóle wyłączać prawo wspólnika do żądania ich wypłaty.

Podstawa prawna

Art. 9, 50 par. 1 oraz 51-53 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).

Każdy partner może samodzielnie reprezentować spółkę, a prawo to obejmuje wszelkie czynności sądowe i pozasądowe. W umowie wolno jednak wprowadzać odmienne regulacje w tym zakresie. Dochodzi do tego albo poprzez wyłączenie - w jej pierwotnym brzmieniu - prawa konkretnego wspólnika do reprezentacji, albo poprzez wprowadzenie stosownych zasad współdziałania przy dokonywaniu czynności prawnych (np. łączne działanie dwóch partnerów albo jednego partnera i prokurenta lub pełnomocnika). Zakazane jest ograniczenie partnera w tymże prawie. Wykluczenie w pierwotnej wersji umowy spółki samodzielnego prawa do jej reprezentacji wymaga zgody partnera wyrażonej przy zawieraniu umowy. Pozbawienie zaś wspólnika prawa reprezentacji spółki partnerskiej - poza dokonaniem odpowiedniej wzmianki w pierwotnej wersji umowy oraz stosownym prawomocnym orzeczeniem sądu - może nastąpić tylko w drodze uchwały partnerów. Aby uchwała ta była ważna, musi spełniać następujące kryteria:

jej podjęcie powinno nastąpić wyłącznie z ważnych powodów,

konieczna jest większość 3/4 głosów,

przy kworum określonym na poziomie 2/3 ogólnej liczby wspólników (a nie osób uczestniczących w powzięciu uchwały).

Umowa spółki partnerskiej może przewidywać surowsze wymogi odnośnie do kworum i większości głosów. Nie wolno jednak łagodzić tych zasad.

Kodeks spółek handlowych, jak również orzecznictwo nie precyzują okoliczności mogących stanowić ważne powody pozbawienia partnera prawa reprezentacji spółki. Może je jednak wskazywać umowa podmiotu (np. choroba psychiczna). Wiąże ona wówczas wspólników. Istnieje jednak ewentualność rozszerzenia katalogu tychże ważnych przyczyn, co pociąga za sobą konieczność zmiany umowy spółki. Jeżeli jednak partnerzy nie określą w umowie ważnych powodów, to pełnię swobody w tym zakresie ma sąd.

Zaniechanie powzięcia uchwały z ważnych powodów skutkuje jej bezwzględną nieważnością. Wspólnikowi, którego ona dotyczy, przysługuje wtedy prawo do wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności uchwały w trybie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. Analogicznie podstawą takiego pozwu może być naruszenie wymogu kworum czy większości głosów.

Uchwała o pozbawieniu partnera prawa reprezentacji spółki podlega zgłoszeniu do KRS. Konieczne jest załączenie uchwały o zmianie umowy tego podmiotu oraz tekstu jednolitego tej ostatniej, ewentualnie samego tekstu jednolitego. Ma to na celu ochronę osób trzecich, które - nie mając wiedzy o stosunkach panujących wewnątrz spółki, a więc m.in. o podjęciu takiej uchwały - mogłyby w dalszym ciągu, nieświadomie dokonywać czynności ze wspólnikiem nieposiadającym już prawa do reprezentacji spółki. Ochrona kontrahentów ustaje zatem z chwilą dokonania odpowiedniego wpisu w rejestrze przedsiębiorców. Jeżeli chodzi o relacje między wspólnikami, to omawiana uchwała wywołuje skutek z chwilą dojścia do zainteresowanego informacji o jej podjęciu, tak aby mógł zapoznać się z jej treścią.

Odpowiadając zatem na pytanie czytelnika: zakładając, że podjęcie działalności konkurencyjnej przez jednego z partnerów bez - wymaganej kontraktem podmiotu - aprobaty pozostałych wspólników stanowi ważny powód do ujęcia mu prawa reprezentowania spółki, to z braku surowszych regulacji umownych - dla ważności stosownej uchwały - konieczne jest powzięcie jej większością 3/4 głosów przy udziale 2/3 całkowitej liczby wspólników. W głosowaniu musi zatem uczestniczyć minimum 4 partnerów, a co najmniej 3 z nich powinno opowiedzieć się za pozbawieniem kolegi prawa reprezentowania spółki.

Podstawa prawna

Art. 30 par. 2 w zw. z art. 89, art. 96 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.), art. 58 par. 1 oraz 61 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.), art. 189 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.).

Anna Borysewicz

adwokat prowadzący kancelarię w Płocku

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.