Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Poradnia prawna - spółki z o.o.

6 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w

● Czy członek zarządu, który nie był obecny w pracy w czasie, kiedy organ ten podejmował decyzje, ponosi za nie odpowiedzialność

 Kto może reprezentować spółkę przed ujawnieniem danych osób powołanych do zarządu w Krajowym Rejestrze Sądowym

 Kiedy odstąpienie od umowy sprzedaży nieruchomości stanowi podstawę do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej

 Jak członek jednoosobowego zarządu spółki, w której nie powołano rady nadzorczej, ma skutecznie złożyć rezygnację ze stanowiska

 Zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością podjął nietrafną decyzję, która spowodowała wyrządzenie spółce szkody. W momencie gdy organ przyjmował decyzję, jeden z jego członków nie był obecny w pracy. Czy mimo to będzie on odpowiedzialny za spowodowaną szkodę?

Członek zarządu odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną zachowaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy. Powinien on przy wykonywaniu obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności (art. 293 kodeksu spółek handlowych; dalej: k.s.h.). Między zamierzonym działaniem albo zaniechaniem a szkodą powinien istnieć związek przyczynowy.

Jak wspomniano, osoba, od której spółka dochodzi roszczeń z art. 293 k.s.h., może się uchylić od odpowiedzialności, wykazując, że nie ponosi winy za powstałą szkodę. Staranność wymagana od menedżera obejmuje przede wszystkim znajomość procesów organizacyjnych, finansowych, ale także umiejętność kierowania zasobami ludzkimi oraz wiedzę o prawie i skutkach jego obowiązywania dla prowadzonej działalności gospodarczej (orzeczenie Sądu Najwyższego z 17 sierpnia 1993 r., sygn. akt III CRN 77/93). Przyjmuje się, że niedochowaniem staranności jest objęcie funkcji członka zarządu przez osobę, która nie ma odpowiedniego wykształcenia i wiadomości lub doświadczenia potrzebnego do prowadzenia spraw i reprezentacji spółki.

Z powyższego wynika, że może zaistnieć sytuacja, gdy członek zarządu będzie odpowiedzialny wobec spółki za wyrządzoną szkodę, mimo iż nie był obecny w pracy w chwili podejmowania decyzji przez pozostałe osoby wchodzące w skład organu. Osoba wchodząca w skład zarządu powinna bowiem postępować w sposób staranny i rzetelny. Fachowy członek zarządu, wiedząc, że podjęto decyzję, która może spowodować wyrządzenie spółce szkody, powinien dążyć do jej zmiany lub ograniczenia jej szkodliwych następstw. Członkowie tego organu mają np. prawo zgłaszać uwagi do podejmowanych uchwał w protokołach z posiedzeń, mogą też proponować podjęcie uchwał, które zapobiegną albo ograniczą szkodę.

Nadmienić należy także, że osoby odpowiedzialne za wyrządzoną szkodę mają obowiązek kompletnego wyrównania uszczerbku powstałego w interesach majątkowych reprezentowanego podmiotu. W związku z powyższym muszą naprawić szkodę realnie wyrządzoną oraz wyrównać utracone korzyści, jakie spółka mogłaby odnieść, gdyby szkoda nie została spowodowana.

Podstawa prawna

Art. 293 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. z 2000 r. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

 Spółka z o.o. zamierza zawrzeć umowę sprzedaży użytkowania wieczystego. Ma być reprezentowana przez zarząd. Jednak dane osób wchodzących w skład tego organu nie zostały jeszcze ujawnione w Krajowym Rejestrze Sądowym. Czy mimo to osoby te mogą występować w imieniu spółki?

Co do zasady organem uprawniony do reprezentacji spółki z o.o. jest zarząd. Gdy umowa nie zawiera żadnych postanowień w tym zakresie, a zarząd jest wieloosobowy, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo członka zarządu łącznie z prokurentem.

Sposób reprezentacji przez zarząd oraz prokurę ujawnia się w dziale drugim rejestru przedsiębiorców. W obrocie gospodarczym legitymacja do reprezentacji spółek wykazywana jest zwykle poprzez przedstawienie odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), będącego dokumentem urzędowym.

Należy jednak pamiętać, że wpisy w rejestrze dotyczące ujawnienia imion i nazwisk członków zarządu oraz sposobu reprezentacji spółki, choć są obowiązkowe, mają jednak charakter deklaratoryjny. Oznacza to, że zmiana składu zarządu następuje w drodze wyboru, niezależnie od tego, czy zostało to wpisane do rejestru. Przepisy nie uzależniają bowiem skuteczności wyboru nowej osoby do zarządu bądź zmiany sposobu reprezentacji spółki od ujawnienia tego w rejestrze.

Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2002 r. (sygn. akt I PKN 619/01) stwierdził, że wybór członka zarządu spółki z o.o. następuje na mocy uchwały zgromadzenia wspólników. Uchwała taka podjęta prawidłowo jest skuteczna niezależnie od tego, czy zmiana taka została ujawniona w rejestrze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, czy też nie (wyrok WSA w Warszawie z 6 czerwca 2007 r., sygn. akt III SA/Wa 3618/06). Członkiem zarządu jest zatem ten, kto został prawidłowo wybrany w jego skład. Zdarzyć się więc może sytuacja, że w rzeczywistości osoba wpisana do rejestru nie jest członkiem organu - i odwrotnie, że osoba niewpisana takim członkiem jest. Może to być związane np. z czasem, który musi upłynąć od złożenia wniosku do momentu dokonania przez sąd wpisu.

W zasadzie nie ma więc przeszkód, aby spółkę reprezentowały osoby powołane w skład zarządu, zanim ich dane zostaną ujawnione w KRS. Umocowanie do reprezentowania może być bowiem potwierdzone nie tylko odpisem z rejestru przedsiębiorców, lecz także uchwałą zgromadzenia wspólników o powołaniu. Jednak gdy druga strona umowy przedstawia taki dokument zamiast odpisu z KRS, należy zachować ostrożność i dokładnie przeanalizować jego treść. W przypadku odpisu z rejestru mamy pewność, że takiej analizy dokonał już sąd rejestrowy. Zdarzają się bowiem przypadki, gdy sąd oddala wniosek o ujawnienie zmiany w składzie zarządu z uwagi na merytoryczne wady (np. zgromadzenie wspólników podjęło uchwałę o powołaniu członków organu w głosowaniu jawnym zamiast w tajnym).

Podstawa prawna

Art. 38 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 205 par. 2 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. z 2000 r. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Art. 39 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 168, poz. 1186).

 Spółka z o.o. nabyła nieruchomość. Zakup finansowany był z kredytu bankowego. Na nabytym gruncie ustanowiła hipotekę jako zabezpieczenie spłaty wierzytelności banku. Jednak kontrahent odstąpił od umowy. Czy złożenie takiego oświadczenia jest podstawą do wykreślenia hipoteki, która jako zabezpieczenie wierzytelności została już wpisana do księgi wieczystej?

Umowa, od której jedna ze stron odstąpiła, uważana jest za niezawartą od początku, a strony zobowiązane są do zwrotu tego, co w wykonaniu umowy świadczyły. W orzecznictwie sądowym dopuszczono możliwość odstąpienia od umowy przenoszącej własność nieruchomości lub użytkowania wieczystego.

W uchwale z 30 listopada 1994 r. (sygn. akt III CZP 130/94) Sąd Najwyższy uznał, że strona może odstąpić od umowy zobowiązująco-rozporządzającej, na podstawie której nastąpiło przeniesienie własności nieruchomości, w ramach ustawowego uprawnienia. Umowa taka może być przez strony rozwiązana, jeżeli nie została w całości wykonana. Nadto na podstawie art. 491 par. 1 kodeksu cywilnego dopuszczalne jest odstąpienie od umowy o przeniesienie prawa użytkowania wieczystego gruntu i sprzedaży znajdujących się na nim budynków (uchwała SN z 17 listopada 1993 r., sygn. akt III CZP 156/93).

Problem może się pojawić właśnie w sytuacji, gdy kupujący ustanowił na nabytej nieruchomości bądź użytkowaniu wieczystym hipotekę. W postanowieniu z 22 kwietnia 2004 r. (sygn. akt II CK 158/03) SN stwierdził, że odstąpienie od umowy zbycia prawa użytkowania wieczystego, czego następstwem jest powrotne przeniesienie tego prawa na zbywcę, nie stanowi podstawy do wykreślenia hipoteki, która jako zabezpieczająca wierzytelność przysługującą w stosunku do nabywcy została wpisana do księgi wieczystej w czasie, gdy był on wpisany jako użytkownik wieczysty.

Należy pamiętać, że zgodnie z dominującym już, jak się wydaje, stanowiskiem SN samo odstąpienie na podstawie art. 491 par. 1 k.c. od umowy przenoszącej własność nieruchomości wywiera jedynie skutek obligacyjny i nie powoduje przejścia własności z powrotem na zbywcę. Konieczne jest jeszcze złożenie przez kontrahentów oświadczenia woli o powrotnym przeniesieniu własności gruntu.

Dodać również należy, że co do zasady wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki, chyba że z danego stosunku prawnego mogą powstać w przyszłości nowe wierzytelności podlegające zabezpieczeniu. Ciężar dowodu, że zabezpieczona wierzytelność wygasła, a co za tym idzie - hipoteka przestała istnieć, spoczywa na właścicielu nieruchomości, który powinien w postępowaniu wieczystoksięgowym wykazać to odpowiednim dokumentem (postanowienie SN z 8 marca 2007 r., sygn. akt III CSK 347/06). Może nim być np. oświadczenie wierzyciela o zrzeczeniu się hipoteki. Jednak omawiane zabezpieczenie nie wygasa w przypadku odstąpienia od umowy sprzedaży nieruchomości i złożenia oświadczenia o powrotnym przeniesieniu jej własności. Hipoteka obciąża bowiem nieruchomość bez względu na to, czyją jest ona własnością.

Podstawa prawna

Art. 491 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 94 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 124, poz. 361).

 W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, w której nie powołano rady nadzorczej, działa jednoosobowy zarząd. Jego członek chce złożyć rezygnację. Czy w takim przypadku może on skutecznie zrezygnować z pełnionej funkcji? Jeśli tak, to na czyje ręce powinien złożyć oświadczenie?

Członek zarządu ma prawo zrezygnować z pełnionej funkcji i może to uczynić w każdym momencie. Nie musi przy tym podawać powodów swojej decyzji. Jednak należy mieć na uwadze, że mimo złożonej rezygnacji do czasu przejęcia obowiązków np. przez nowych członków zarządu powinien on dołożyć należytej staranności w celu uchronienia spółki przed negatywnymi konsekwencjami braku organu uprawnionego do reprezentacji.

Nadto podejmując decyzję o rezygnacji, członek zarządu musi pamiętać, że jego oświadczenie powinno dotrzeć do odpowiedniego adresata. W postanowieniu z 19 sierpnia 2004 r. (sygn. akt V CK 600/03) Sąd Najwyższy stwierdził, że oświadczenie woli o rezygnacji z funkcji członka zarządu jest jednostronną czynnością prawną wymagającą zakomunikowania innej osobie. Do czynności tej zastosowanie ma art. 61 kodeksu cywilnego, który mówi, że oświadczenie woli składanie innej osobie jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła ona zapoznać się z jego treścią.

Problem może jednak powstać w przypadku spółki z o.o., w której nie ma rady nadzorczej, zarząd jest jednoosobowy, a jedynym funkcjonującym organem jest zgromadzenie wspólników. W takiej sytuacji ustępujący członek zarządu nie ma komu zakomunikować swojej decyzji.

W wyroku z 3 listopada 2010 r. (sygn. akt V CSK 129/10) SN uznał, że rezygnacja z mandatu członka zarządu spółki w każdym czasie stanowi uprawnienie tego członka, które nie powinno być ograniczane tym, że w spółce działa jednoosobowy zarząd i nie powołano rady nadzorczej. Umocowanym do przyjmowania oświadczenia zawierającego rezygnację członka zarządu może być pełnomocnik spółki ustanowiony przez zgromadzenie wspólników. W orzeczeniu z 27 stycznia 2010 r. (sygn. akt II CSK 301/09) SN doszedł do wniosku, że jeśli w czasie likwidacji nie działa zarząd i spółka z o.o. nie ma powołanej rady nadzorczej, to aby oświadczenie o rezygnacji likwidatora mogło zostać przez niego skutecznie zakomunikowane, powinien zostać ustanowiony do tego pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Jeśli w spółce nie ma takiego pełnomocnika, ustępujący likwidator ma obowiązek doprowadzić do jego powołania i zakomunikować mu jednostronne oświadczenie woli o rezygnacji w sposób określony w art. 61 k.c.

Odnosząc powyższe do przypadku, gdy z pełnionej funkcji chce zrezygnować członek zarządu, powinien on doprowadzić do zwołania zgromadzenia wspólników i zamieścić w porządku obrad punkt o powołaniu pełnomocnika umocowanego do odbioru jego oświadczenia. Jeżeli zgromadzenie wspólników nie powoła pełnomocnika z powodów niezależnych od członka zarządu, może on złożyć oświadczenie wobec zgromadzenia wspólników i żądać zamieszczenia takiej informacji w protokole. Po czym powinien przesłać dokument do Krajowego Rejestru Sądowego. Na skutek takich działań sąd rejestrowy będzie mógł go wykreślić z akt spółki.

Podstawa prawna

Art. 61 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 210 par. 1 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. z 2000 r. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Ewelina Stępień

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.