Dematerializacja akcji nie przesądza o braku uprawnień
Dokument akcji w postaci materialnej nie jest już papierem wartościowym i ma zasadniczo walor tylko kolekcjonerski – stwierdził sąd okręgowy. Sąd apelacyjny uznał jednak, że nie zwalnia to z obowiązku ustalenia stanu faktycznego i przeprowadzenia oceny dowodów.
Z powództwem o ustalenie nieistnienia uchwały nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy (ewentualnie o stwierdzenie jej nieważności) wystąpiła kobieta uważająca się za akcjonariuszkę spółki, która nie została dopuszczona do udziału w tym zgromadzeniu. Pozwana spółka argumentowała, że zgodnie z nowelizacją kodeksu spółek handlowych od 1 marca 2021 r. utraciły moc dokumenty akcji, a o tym, kto jest akcjonariuszem, decyduje wyłącznie treść wpisów w rejestrze akcjonariuszy prowadzonym w formie elektronicznej. Powódka nie widnieje w takim rejestrze ani nie widniała w nim w czasie zwoływania i odbywania zgromadzenia. Co więcej, mimo pięciokrotnych wezwań nie przedstawiła dokumentów akcji pozwalających taki wpis uzyskać. Nie ma więc statusu akcjonariusza, nie miała prawa uczestnictwa w zgromadzeniu i nie ma legitymacji do formułowania żądań zawartych w pozwie.
Stanowisko spółki podzielił Sąd Okręgowy w Kielcach, oddalając powództwo. Z jego wyroku wynika, że akcje papierowe mają zasadniczo wymiar kolekcjonerski, 1 marca 2021 r. takie dokumenty utraciły przymiot nośników prawa. Na podstawie takiego dokumentu do 1 marca 2026 r. jest co prawda możliwe uzyskanie wpisu do elektronicznego rejestru, niemniej dopiero złożenie dokumentów akcji oraz zarejestrowanie ich w zdematerializowanej formie umożliwia akcjonariuszowi czynienie użytku z praw akcyjnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.