Nomina sunt odiosa przy wywracaniu stolika
Nie ma lepszego gruntu dla stworzenia prawa holdingowego w proponowanym kształcie. Władza dzieli i rządzi w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. To więc wymarzony moment, aby „złapać za pysk” wszystko, co jest w spółkach zależnych
Wspomniałem w ostatnim felietonie („Pandemiczna reforma”, DGP z 13 października 2020 r.) o 24 września 2020 r. Trochę już czasu upłynęło od tego dnia, w którym odbyła się w Lublinie konferencja „100 lat prawa handlowego”, połączona z miłą dla mnie uroczystością wręczenia mi Księgi Jubileuszowej z okazji 40-lecia pracy naukowej. Tą drogą, i nie będzie to chyba nadużycie, chciałbym podziękować zarówno uczestnikom konferencji, jak i wszystkim, którzy napisali do Księgi (właściwie dwóch tomów). To wielki zaszczyt dla mnie móc być obdarowanym czymś tak wybitnym.
Ale, jak już pisałem w poprzednim felietonie, data ta to był też dzień zwolnienia mnie od zobowiązania do milczenia, aby nie popsuć świątecznej atmosfery. Była ona wystarczająco napięta przez koronawirusa i strach, czy wydarzenie w ogóle się odbędzie. Ale udało się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.